Szukaj

Rafał Ziemkiewicz niezwykle dosadnie ocenił postawę Donalda Tuska ws. katastrofy smoleńskiej. „Był totalnie zesr...ny ze strachu, że trafi do więzienia”

09-04-2018 13:23
Rafał Ziemkiewicz w Sejmie, maj 2016 Fot. Adrian Grycuk / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Znany publicysta Rafał Ziemkiewicz podczas niedawnego wywiadu dla „Super Expressu” ocenił postawę Donalda Tuska, który tuż po katastrofie smoleńskiej, nie zdecydował się przeprowadzenie rzetelnego śledztwa. Jak przyznał, to właśnie dzięki byłemu premierowi być może nigdy nie poznamy ostatecznego raportu wyjaśniającego wszystkich okoliczności tej tragedii.

Podczas rozmowy Rafał Ziemkiewicz jednoznacznie ocenił, że działania Donalda Tuska doprowadziły do tego, że obecnie nie znamy i być może nigdy nie poznamy raportu wyjaśniającego wszystkie wszystkie okoliczności katastrofy smoleńskiej. Jak dodał, nawet Rosjanom bardziej zależało na niezależnym śledztwie:

Zaraz po katastrofie prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew sam zaproponował powołanie międzynarodowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Informacja o tym wisiała zresztą przez kilka tygodni na stronach polskiego rządu. Tusk był tym, który nie chciał międzynarodowej komisji, by było prowadzone dokładne śledztwo.

Koniecznie przeczytaj: Generał Sławomir Petelicki nie miał wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. „Powinni stanąć przed Trybunałem Stanu" [wideo]

Czytaj też: Były premier Donald Tusk skomentował kolejną rocznicę katastrofy smoleńskiej. Swoimi słowami wywołał sporo kontrowersji

Publicysta niemal od razu wyjaśnił, że taka postawa byłego premiera wynikała ze strachu, że będzie musiał odpowiedzieć za tą tragedię:

Tusk był totalnie zesr...ny ze strachu, że po tej katastrofie Kaczyński na pewno wygra wybory i wsadzi go do więzienia. Jeżeli nie za wcześniejsze sprawki, to za to, że prowadził grę z Putinem, by upokorzyć Lecha Kaczyńskiego. Dlatego rząd Tuska robił wszystko, by nie zaglądać do trumien, nie wyjaśniać sprawy. Sekundował w zasadzie Putinowi w jego kłamstwach. Wszystko to w przekonaniu, że jak się zostawi śledztwo Rosjanom, to są oni najbardziej zainteresowani tym, by się oczyścić z jakichkolwiek podejrzeń.

W trakcie rozmowy Rafał Ziemkiewicz otwarcie stwierdził, iż nie ma możliwości, by obecnie mógł powstać rzetelny raport o katastrofie, ze względu na brak dostępu badaczy do kluczowych dowodów. Jak dodał, jedynie dotarcie do rosyjskich archiwów mogłoby pozwolić na odkrycie prawdy o tragedii w Smoleńsku:

Jaki może być ostateczny raport, skoro nie ma wraku, szczątków, miejsce katastrofy zaorane, nie można zrobić uczciwych badań. A wszystko, co mamy, to dowody, które Rosjanie nam udostępnili. Tak jak było z tym trotylem – szczątki samolotu z tą substancją przyszły do nas właśnie z Rosji. Jedyną formą poznania prawdy o katastrofie smoleńskiej to dotarcie do archiwów rosyjskiego rządu i rosyjskich służb specjalnych. A z tego co wiem, Rosjanie nawet do akt carskiej Ochrany z XIX wieku dają dostęp bardzo niechętnie. Tym bardziej więc będzie w przypadku materiałów dotyczących Smoleńska.

Warto przeczytać: Rafał Ziemkiewicz skomentował pomysł obniżenia płac dla posłów i samorządowców. „Oni jeżdżą z bilbordami? No to Jaro ich zaorał” [wideo]

Podziel się