Szukaj

Właścicielka kamienicy przy Lutosławskiego 9 uważa się za pokrzywdzoną. Jako argumenty padały oskarżenia o... klątwę i posiadanie amstafa. Patryk Jaki nie wytrzymał [wideo]

16-02-2018 18:55
Izabela Wierzbicka i Patryk Jaki Fot. Masakracja / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Izabela Wierzbicka, właścicielka kamienicy przy ulicy Lutosławskiego 9 zeznawała przed Komisją Weryfikacyjną. Jej zeznania mogły szokować, ponieważ to ona uważa się za stronę pokrzywdzoną w sporze z lokatorami. Słowa pozostałych świadków nie pokrywają się jednak z wypowiedziami kobiety.

Izabeli Wierzbickiej zarzuca się znęcanie nad lokatorami kamienicy znajdującej się przy ulicy Lutosławskiego 9. Jeśli wierzyć zeznaniom mieszkańców, dochodziło do pobić, nagłych podwyżek czynszu oraz nieustannego nękania ze strony właścicielki. Więcej informacji na ten temat TUTAJ.

Tymczasem sama Wierzbicka uważa, że to właśnie ona jest pokrzywdzoną. Jestem normalną osobą, a nie taką, jak mnie przedstawiają. Jestem osobą wrażliwą i lubię koty, a jestem nękana – przekonuje.

Koniecznie przeczytaj: Patryk Jaki w TVN: „Neonaziści zostali zarejestrowani w Polsce za czasów PO” [WIDEO]

Czytaj też: Patryk Jaki o polityce historycznej, którą powinna prowadzić Polska: „Chodzi o to, żebyśmy sobie odpowiedzieli na jedno kluczowe pytanie” [WIDE]

Właścicielka kamienicy uważa, że jeden z lokatorów był dla niej szczególnie złośliwy:

Rano idzie do kościoła, a wieczorem pisze doniesienia do prokuratury, Chodzi z teczuszką. Biega po Lutosławskiego 9 i krzyczy, by ludzie oglądali komisję. On ma amstafa, a pan wie, kto ma amstafy? Ludzie, którzy nie szanują prawa.

Ten argument wydał się Komisji Weryfikacyjnej irracjonalny. Patryk Jaki zauważył, że nie każdy właściciel amstafa musi od razu być złym człowiekiem.

Wierzbicka przekonywała również, że żona jednego z lokatorów rzuciła na nią klątwę. Zeznania kobiety robiły się coraz bardziej absurdalne. Ponadto właścicielka kamienicy zarzekała się, że nigdy nie używała wobec wynajmujących określeń typu „szczury”, „wszy”, „zwierzęta”. Poniższe nagranie pokazuje jednak, że było inaczej.

Patryk Jaki zauważył również, że Wierzbicka próbowała obciążać lokatorów różnymi dziwnymi kosztami:

Czy to jest normalne, że podnosi się czynsz, bo się kupiło kuwetę? Czy to jest w porządku? Staje się pani właścicielką, ma pani aspiracje, by zarządzać ludźmi. Bierze pani na siebie odpowiedzialność.

Najlepszym podsumowaniem zeznań Wierzbickiej wydaje się być poniższe krótkie nagranie. Właścicielka kamienicy mówi: Już nic nie rozumiem, głowa mnie boli, nie chcę tutaj pleść bzdur.

Warto przeczytać: Wiceminister Sprawiedliwości Patryk Jaki skomentował obecne naciski Izraela na polskie władze. Padły niezwykle mocne słowa [WIDEO]

Podziel się