Szukaj

Nowe informacje ws. seksafery Niesiołowskiego. Wyciekły zeznania prostytutek. Kobiety skarżyły się na posła

04-02-2019 17:14
Stefan Niesiołowski Fot. Superstacja / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Kolejne szczegóły seksafery ze Stefanem Niesiołowskim. „Super Express” przytacza zeznania prostytutek, z których usług miał korzystać poseł w ramach umowy z łódzkimi biznesmenami.

„Super Express” podaje, że prokuratura zajmująca się sprawą korumpowania posła przez przedsiębiorców jest w posiadania podsłuchanych rozmów, nagrań wideo oraz zeznań kilku kobiet.

Przez kilka lat gromadzony był materiał w tej sprawie. To zarówno podsłuchy, materiały wideo jak i przesłuchania m.in. prostytutek

- mówi dziennikowi osoba znająca kulisy śledztwa.

Prostytutki świadczące usługi miały mieć nie najlepsze opinię o Stefanie Niesiołowskim. Szczególnie narzekały na skąpstwo polityka, który nie chciał im wręczać dodatkowych pieniędzy.

Koniecznie przeczytaj: Stefan Niesiołowski dostał wyjątkowo adekwatną odpowiedź na swoje chamskie zaczepki [WIDEO]

Czytaj też: Stefan Niesiołowski do posłanki PiS w Sejmie: „Czy mogłaby się Pani zamknąć?” [WIDEO]

Przyjeżdżał jak do haremu. Nie miał nawet odruchu, żeby zostawić jakieś pieniądze ekstra. Po spotkaniu pisał do mnie, bym oglądała go w telewizji

- „SE” cytuje słowa kobiet.

Prostytutki skarżyły się, że polityk jest bardzo skąpy. Mimo, że za posła płacili biznesmeni, to liczyły na jakieś „napiwki”. Niesiołowski miał się poskarżyć biznesmenom, że jedna z dziewczyn żądała od niego pieniądze. I ta dostała ostrą burę

- opisuje informator dziennika.

Jak ustalił dziennik kobiety świadczące usługi seksualne za jedno spotkanie z Niesiołowskim miały dostawać nie więcej niż 350 zł. Więcej pisaliśmy o tym tutaj: Wiadomo, ile dostawały prostytutki za świadczenie usług Niesiołowskiemu: „Najważniejsza była dyskrecja”

Warto przeczytać: Stefan Niesiołowski skomentował pielgrzymkę środowisk narodowych na Jasną Górę: „To miejsce trzeba bojkotować jak Wawel”

Podziel się