Szukaj

Zdjęcia skazanego z Zakładu Karnego w Chełmie trafiły do internetu. Nowe informacje w sprawie [foto]

21-03-2019 21:22
Zdjęcia skazanego z Zakładu Karnego w Chełmie Facebook / screen
Podziel się

W mediach społecznościowych opublikowane zostały zdjęcia mężczyzny odsiadującego wyrok w Zakładzie Karnym w Chełmie. Fotografie przedstawiały ćwiczącego i pozującego skazanego. Posiadanie telefonu i dostęp do internetu w więzieniu jest zabroniony. Sprawą zainteresowała się już prokuratura. Nieoficjalnie wiadomo już, skąd osadzony znalazł się w posiadaniu urządzenia mobilnego.

Fotografie mężczyzny ukazały się na Facebooku. Publikujące je kobieta to prawdopodobnie partnerka mężczyzny, ponieważ pod zdjęciami pojawiły się komentarze: „Mój jedyny”, „Mój wojownik” czy „Mój wojownik”. Jeden z podpisów brzmiał też: „Skorumpowany Zakład Karny w Chełmie”. Fotografie zostały usunięte po nagłośnieniu sprawy przez media.

O zdjęcia więźnia, które zrobiono w celi pytany był Zakład Karny w Chełmie. W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” kpt. Łukasz Bielak potwierdził, że skazani nie mają prawa używać telefonów komórkowych.

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa dostał koszulkę FC Barcelony z napisem „Konstytucja”. Bezlitosne komentarze internautów [foto]

Czytaj też: „Na Legii Sylwester Marzeń”. Niezwykle widowiskowa oprawa na meczu Ekstraklasy [foto+wideo]

Dostęp do internetu możliwy jest dla nich jedynie w miejscu wyznaczonym, a więc poza celami. Ponadto ten dostęp ogranicza się jedynie do biuletynów informacji publicznej, w tym strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Aktywność na portalach społecznościowych jest wykluczona

- wyjaśnił.

Na niektórych fotografiach wiać też suplementy diety i odżywki, które również teoretycznie są zabronione w zakładach karnych. Pytany o to Bielak powiedział, że można uzyskać zgodę na ich używanie po konsultacji z lekarzem.

Rzeczniczka Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie Edyta Radczuk potwierdziła, że „zdjęcia zostały pozyskane i umieszczone na Facebooku drogą nielegalną”. Zapewniła również, że wszczęto postępowanie wyjaśniające.

Jak podaje portal chelm.naszemiasto.pl, sprawą wycieku zdjęć zajęła się już prokuratura.

Prowadzimy śledztwo w kierunku przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy służby więziennej. Grozi za to 3 lata więzienia. Śledztwo jest na początkowym etapie. Nikomu nie postawiliśmy jeszcze zarzutów

- przekazał Lech Wieczerza, szef Prokuratury Rejonowej w Chełmie.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Agnieszka Kępka, poinformowała, że do Zakładu Karnego w Chełmie zgłosiła się kobieta z informacjami na temat zdarzenia.

Według nieoficjalnych doniesień żona osadzonego przekazała dyrekcji, że telefon dla jej męża na teren zakładu przemycił jeden ze strażników, który miał za to otrzymać pieniądze. W związku z tym sprawa została zgłoszona do prokuratury.

Czynności wyjaśniające w sprawie jeszcze trwają, ale już na obecnym etapie stwierdzono, że jeden z funkcjonariuszy mógł zachować się niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Dyrektor jednostki natychmiast złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. W chwili obecnej jeden z funkcjonariuszy został odsunięty od wykonywania obowiązków. Jeśli prokuratura postawi mu zarzuty musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi, ale również dyscyplinarnymi. Na chwilę obecną musimy poczekać na całkowite zakończenie prowadzonych czynności

- powiedziała cytowana przez chelm.naszemiasto.pl por. Edyta Radczuk, rzecznik prasowy dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie.

Warto przeczytać: „Cycki i d**a” zamiast walki o szacunek do kobiet? Działaczka SLD wytyka hipokryzję współpracowniczce Biedronia [foto]

Podziel się