Szukaj

Szokująca treść zawiadomienia ws. Euroweek: „Przykładał sobie butelkę do krocza i podchodził od tyłu do chłopców”

10-02-2019 13:02
Zdjęcia z kursów językowych Fot. Dariusz Matecki / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Ciąg dalszy sprawy Euroweek. Do prokuratury trafiły cztery zawiadomienia związane z warsztatami. W przypadku jednego trwa postępowanie wyjaśniające. Szczegóły sprawy szokują.

Afera związana z warsztatami językowymi Euroweek wybuchła pod koniec grudnia ubiegłego roku. Oburzenie wywołały zdjęcia nieletnich dziewczynek z dorosłymi wolontariuszami o nieeuropejskim wyglądzie. Pojawiła się także relacja jednej z małoletnich uczestniczek, która opowiadała, że jeden z obcokrajowców wysyłał jej koleżance film, na którym się masturbuje. W związku z doniesieniami medialnymi szef MSWiA Joachim Brudziński nakazał policji podjęcie odpowiednich działań.

Koniecznie przeczytaj: Obrzydliwe odkrycia w oliwkach z Biedronki i Lidla. Internauci pokazują zdjęcia i nagranie [foto+wideo]

Czytaj też: Prokurator powiesił w swoim gabinecie nazistowski fotomontaż z Kaczyńskim. Został zawieszony [foto]

Ostatecznie do prokuratury wpłynęły cztery zawiadomienia związane z działalnością fundacji „Euroweek – Szkoła Liderów”. Trzy z nich nie będą wszczęte, w sprawie jednego nadal trwa postępowanie wyjaśniające – przekazał w rozmowie TVP3 Wrocław Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Postępowanie wyjaśniające prowadzone przez prokuraturę w Bystrzycy dotyczy zawiadomienia, które złożyła dyrekcja szkoły podstawowej w Kowarach. W zawiadomieniu opisano zachowania obywatela Indonezji, który prowadził zajęcia jako wolontariusz. Mężczyzna miał prezentować uczniom czynność seksualną polegającą na wkładaniu sobie butelki do ust i wykonywaniu nią posuwistych ruchów.

Następnie przykładał ją sobie do krocza w sposób sugerujący, że jest to jego członek i wykonywał biodrami ruchy frykcyjne. Potem podchodził od tyłu do dwóch chłopców z butelką trzymaną w ten sposób i wykonywał takie same ruchy, stojąc bezpośrednio za nimi. Później wkładał sobie tę butelkę do ust

- napisano w w zawiadomieniu.

Według relacji, dzieci miały nawet z tego powodu opuścić zajęcia. Dodano, że władze fundacji zignorowały zgłoszenie o tym zdarzeniu.

Sama fundacja Euroweek od początku odpiera wszystkie wysuwane zarzuty, twierdząc, że „padła ofiarą skrajnej manipulacji”, a na kursach nie działo się nic złego.

Warto przeczytać: Finlandia: Policja zatrzymała kilkunastu imigrantów. Są podejrzani o napaści seksualne na nieletnie dziewczyny

Podziel się