Szukaj

Godlewskie nie usunęły nagrania z hymnem. Dziennikarz realizuje zapowiedź i zawiadamia prokuraturę [wideo]

13-11-2018 19:24
Rafał Collins, Godlewskie Fot. Rafal Collins / Ralph Collins / Facebook
Podziel się

Rafał Collins wydał oświadczenie, w którym poinformował, że złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko siostrom Godlewskim. Dziennikarzowi, tak jak wielu innym osobom, nie spodobała się zaprezentowana przez celebrytki wersja hymnu.

Collins dał Godlewskim czas do wtorku do południa na usunięcie nagrania. Jego akcja spotkała się z pozytywnym odzewem ze strony internautów, którzy także wyrażali swoje oburzenie kontrowersyjnym wykonaniem pieśni narodowej, odbierając je jako znieważnie. Więcej pisaliśmy o tym tutaj: Dziennikarz chce pozwać siostry Godlewskie za znieważenie hymnu! „Nie odpuszczę i spotkamy się w sądzie” [foto]

Siostry Godlewskie nie usunęły nagrania we wskazanym terminie, Collins złożył więc zawiadomienie do prokuratury.

Koniecznie przeczytaj: Roman Giertych składa zawiadomienie na polskiego dziennikarza do… niemieckiej prokuratury. „Nawoływano do zabicia mnie” [FOTO]

Czytaj też: Antoni Macierewicz: do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska

Z związku z tym, że siostry Godlewskie nie usunęły karykatury polskiego hymnu z internetu, mimo wystarczającej ilości, czasu, który im dałem, potwierdzam iż prawnicy, w moim imieniu i na mocy mojego pełnomocnictwa, złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu art. 133 oraz 137 Kodeksu karnego. Pozywam Małgorzatę Godlewską oraz Monikę Godlewską za szkody na rzecz Narodu Polskiego i Rzeczypospolitej Polskiej

- poinformował w oświadczeniu zamieszczonym na Facebooku.

Jest to perfidnie przygotowana akcja, która znajduje się na granicy prawa. Jest prawie legalna

- mówił Collins.

Panie mówią, że śpiewają na życzenie prezydenta, ale nie mówią, którego: Polski, miasta, czy klubu. Nie śpiewają również hymny narodowego, który jest chroniony prawnie, lecz jego pierwotną wersję, według rękopisu Józefa Wybickiego

- tłumaczył.

Dziennikarz potępił zachowanie celebrytek, ale zaapelował o powstrzymanie się od ataków na Godlewskie, gdyż według Collinsa za akcją stoi więcej osób.

Podejrzewam, że tak dobrze przemyślana akcja jest działaniem sztabu ludzi, którzy mówią im co mają robić, a te dwie młode kobietki, będą długo żałowały tego. Pewnego dnia ockną się i zrozumieją, że kiedyś botoks się skończy, a i piersi opadną. Bycie osobą znaną a szanowaną, to są dwie różne rzeczy.

Dziennikarz podał też warunek, po którego spełnieniu jest w stanie wycofać podjęte działania.

Zwracając się bezpośrednio do Godlewskich, powiedział:

W momencie, kiedy zdejmiecie wideo z portali społecznościowych oraz wszelkie środki, które uzyskałyście z tego tytułu przekażecie na rzecz Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, wycofam pozew i będę mówił o was w kontekście honorowego zachowania.

Nagranie z oświadczeniem poniżej:

 

Warto przeczytać: Jacek Międlar ostro odpowiada dziennikarzowi TVN. „Z szczurami nie rozmawiam” [WIDEO]

Podziel się