Szukaj

Zatrzymanie byłego rzecznika MON jest na rękę partii rządzącej? Pojawiło się już kilka teorii na ten temat

28-01-2019 16:42
Bartłomieja M
Podziel się

Zatrzymanie Bartłomieja M., byłego współpracownika Antoniego Macierewicza, to jeden z najważniejszych tematów dzisiejszego dnia. W sieci mnożą się hipotezy. Wśród wielu internautów i komentatorów przeważa opinia, że to celowy ruch partii rządzącej.

W poniedziałek rano CBA zatrzymało sześć osób podejrzanych m.in. o powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych – byłego rzecznika MON Bartłomieja M., byłego posła PiS Mariusza Antoniego K., byłego członka zarządu spółki PGZ S.A. Radosława O. oraz trzech byłych pracowników MON oraz spółki PGZ (w tym dwóch byłych dyrektorów).

CBA podało, że po przewiezieniu do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu zatrzymane osoby usłyszą zarzuty.

Koniecznie przeczytaj: Ewa Kopacz o taśmach Jarosława Kaczyńskiego. Ich ujawnienie porównała... do polowania ludzi na dinozaury [wideo]

Czytaj też: Lech Wałęsa zaproponował stworzenie „ listy dziesięciu osób do rozliczenia”. Bezlitosna odpowiedź internauty [foto]

Śledztwo, prowadzone na podstawie materiałów własnych CBA, dotyczy niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A. W ocenie śledczych doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej

- czytamy w oficjalnym komunikacie CBA.

Jako pierwsze o zatrzymaniach poinformowało TVP Info. Sprawa dotyczy okresu, kiedy ministrem obrony narodowej był Antoni Macierewicz. Według ustaleń śledczych szef MON miał nie wiedzieć o niezgodnych z prawem działaniach Bartłomieja M.

Wiele osób zastanawia się, czy za zatrzymaniami nie stoją polityczne rozgrywki. Wśród najczęściej powtarzanych hipotez jest zamiar uderzenia w Antoniego Macierewicza. Powodem miałoby być zaangażowanie byłego szefa MON wokół partii o. Tadeusza Rydzyka.

Zdaniem innych osób, w tym polityków opozycji, afera ma przykryć sprawę zabójstwa prezydenta Gdańska i innych niewygodnych tematów oraz pokazać, że państwo i służby działają.

Inna, dość zawiła, teoria mówi o wewnątrzpartyjnych rozgrywkach między prezesem PiS a ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą.

Niektórzy łączą różne hipotezy.

Sprawę szeroko komentują internauci.

Warto przeczytać: Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. „Miał przyjmować łapówki w formie usług seksualnych” [wideo]

Podziel się