Szukaj

Szaflary: Strażacy pytali egzaminatora, czemu nie ratował 18-latki: „A co, miałem zginąć?” [wideo]

03-09-2018 12:41
Tragiczny wypadek podczas egzaminu na prawo jazdy Fot. Podhale24.pl / Facebook.com
Podziel się

Nadal trwa ustalanie dokładnych okoliczności śmierci 18-latki, która zgięła na przejeździe kolejowym w Szaflarach w czasie zdawania egzaminu na prawo jazdy. Dziennikarze programu „Uwaga! TVN” dotarli do świadków tragicznego wypadku.

Prokuratura w Nowym Targu postawiła egzaminatorowi zarzut nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do 8 lat więzienia. Według śledczych mężczyzna mógł zrobić więcej, aby uniknąć tragedii. Z dotychczasowych ustaleń wynika m.in., że mężczyzna nie wydał kursantce polecenia ucieczki z auta.

Egzaminator uznał, że zasadnym będzie przejechanie przez tory kolejowe, gdzie dopiero miało dojść do zatrzymania pojazdu i zakończenia egzaminu. Zamierzał przekazać jej informację, że ze względu na rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego. Egzaminator utrzymuje, że nie dostrzegł wcześniej nadjeżdżającego pociągu. Twierdził też, że nie słyszał sygnału dźwiękowego. Uznajemy, że jego zachowanie było niewłaściwe i doprowadziło do tej katastrofy

Koniecznie przeczytaj: Kujawsko-Pomorskie: 31-latka zdała egzamin na prawo jazdy dopiero za 32 razem. Kobieta straciła dokument po… 2 tygodniach

Czytaj też: Bartłomiej Misiewicz stracił prawo jazdy. Były rzecznik MON został zatrzymany za zbyt szybką jazdę

- mówi Józef Palenik z Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu.

Powiedział, żeby wypięła pas, ale nie ma tego na nagraniu

- dodaje prokurator.

Więcej pisaliśmy o tym tutaj: Nowe informacje ws. tragedii w Szaflarach. Prokuratura: egzaminator nie ostrzegł kursantki przed nadjeżdżającym pociągiem

Dziennikarze programu „Uwaga! TVN” przedstawili relację świadków, którzy widzieli całe zdarzenie, a potem próbowali pomóc ciężko rannej kobiecie. Według nich egzaminator nie próbował ratować 18-latki.

Leżała głową na kierownicy. Staraliśmy się zatamować krwotok na głowie, ale nie mogłem zlokalizować rany. Próbowaliśmy tamować bandażami z apteczki, ale szybko wszystkie przeciekały. Jak przyjechała straż pożarna, to dziewczyna jeszcze oddychała

- opowiada Michał Wójcikiewicz.

Jeden ze świadków zdarzenia opowiedział o reakcji egzaminatora.

Zapytali go strażacy, czemu jej nie ratowałeś. Rozłożył ręce i zapytał: A co, miałem zginąć? Stał z rękami do tyłu i tylko się przyglądał

- relacjonuje mężczyzna.

Podobną relację przedstawiali świadkowi w czasie rozmowy z dziennikarzami „Faktu”: Tragedia w Szaflarach: Egzaminator usłyszał zarzuty. Grozi mu więzienie. Wstrząsające relacje świadków [wideo]

Więcej na nagraniach poniżej:

Warto przeczytać: Krzysztof Hołowczyc stracił prawo jazdy za zbyt szybką jazdę. Rajdowiec uważa jednak, że to policjanci popełnili błąd

Podziel się