Szukaj

Czarnoskóry Polak, który urodził się w naszym kraju odpowiada na pytanie, czy Polacy są rasistami

23-03-2018 12:17
28-letni Igor sejmlog.pl / screen
Podziel się

Lewicowe media nagłośniły ostatnio sprawę rzekomych rasistowskich ataków w Warszawie, o których opowiadała 28-letnia Rejel. Czy rzeczywiści Polacy mają problem z rasizmem? Całkiem inne zdanie ma 28-letni Igor, który mieszka w Warszawie.

Igor urodził się w Polsce i prawie całe życie mieszkał w Polsce. Jego matką jest Polska, ojciec jest w połowie Ghańczykiem, w połowie Polakiem. Pytany, czy spotykał się w Polsce z nieprzyjemnościami ze względu na kolor skóry odpowiada, że były to raczej sprawy incydentalne i zazwyczaj nie miały podłoża rasistowskiego.

Chyba najbardziej doświadczyłem tego jak miałem 8-12 lat, kiedy byłem dzieciakiem i czasami słyszałem na ulicy: murzyn lub bambo. Przy czym uważam, że nie była to kwestia rasizmu tylko próby ubliżenia osobie, której nie spotyka się tutaj na co dzień. To były kwestie incydentalne. Nigdy nie było tak, żebym musiał oglądać się na lewo i prawo w obawie, że ktoś powie mi coś przykrego

Koniecznie przeczytaj: Czy w Jedwabnem Polacy mordowali Żydów? Ta wstrząsająca relacja naocznego świadka daje jednoznaczną odpowiedź [wideo]

Czytaj też: TVN24 przeprowadził wywiad z izraelskim dziennikarzem, który prowokował premiera Morawieckiego. „Matka powtarzała, że Polacy byli gorsi od nazistów” [wideo]

- mówi Igor w wywiadzie dla portalu sejmlog.pl.

Na pytanie, czy nazwałby Polaków rasistami, odpowiada jednoznacznie:

Nie, absolutnie. Rasizm zdarza się w każdym społeczeństwie, w każdym zakątku świata, w takiej lub innej formie. Wszędzie są ludzie uprzedzeni, ale to jest niewielki procent. Czasami nawet jeśli ktoś chciał mi dociąć i powiedział jakieś słowo wobec mnie to nie dlatego, że jest rasistą, tylko żaden inny argument nie przyszedł mu w tej chwili do głowy. Szukał słowa, które zrobiłoby mi przykrość

(…) jak wchodzisz w sprzeczkę z osobą otyłą, to nie mówisz jej, że jest głupia, tylko gruba. Jak wchodzisz w sprzeczkę z osobą czarnoskórą to czasami pada „Ty czarnuchu”. Takich czysto rasistowskich sytuacji miałem niewiele.

Igor wychował się na na Bródnie, w warszawskiej dzielnicy Targówek. Jak opowiada, mimo iż często spotykał w komunikacji miejskiej skinów, nigdy nie został przez nich zaatakowany za swój kolor skóry.

Jakieś 10 lat temu jeździłem do szkoły przez centrum. Wtedy było tam naprawdę sporo skinów. Oprócz wymiany spojrzeń nigdy w życiu żaden z nich nic do mnie nie powiedział. Byłem wtedy nastolatkiem, jak wchodzili we 3-4 to miałem serce w gardle… Mieli okazję, ale nigdy nic. Nawet zaczepki słownej.

Problemów nie było także z „dresiarzami”:

W takiej dzielnicy się wychowywałem. Większość moich kumpli była „dresiarzami”. Też byłem osiedlowym blokersem. Nieraz jak byliśmy w klubie i szykowała się jakaś bójka, to pierwszymi osobami, które stawały w mojej obronie, byli koledzy – dresiarze. Mówili, że nie pozwolą, żeby ktoś coś mówił do ich kumpla

- mówi Igor.

Cały wywiad tutaj.

Warto przeczytać: UK: Potężny wybuch w polskim sklepie w Leicester. Niestety są ofiary śmiertelne. Nieoficjalne informacje na temat przyczyn eksplozji [wideo+foto]

Podziel się