Szukaj

Reżyser „Ucha Prezesa” wywołał burzę. W wywiadzie dla „Wyborczej” nie krył swoich poglądów dotyczących PiS

02-05-2017 13:32
Ucho prezesa - zwiastun Fot. Ucho prezesa / YouTube / screen YouTube
Podziel się

„Ucho Prezesa” to miniserial satyryczny, w którym główną postacią jest prezes Prawa i Sprawiedliwości, grany przez Roberta Górskiego. Podczas gdy znany kabareciarz raczej nie afiszuje się ze swoimi sympatiami politycznymi, to reżyser Tadeusz Śliwa staje w zdecydowanej opozycji do aktualnego rządu.

Śliwa udzielił „Gazecie Wyborczej” wywiadu, w którym jasno dał do zrozumienia, że nie jest zwolennikiem PiS-u.

Polityka mnie przeraża. U nas w serialu mamy mechanizmy władzy przerysowane, ale w prawdziwym życiu jest, niestety, podobnie. Motywy, intencje te same. Nawet porządny człowiek, kiedy wejdzie do polityki, uwikła się w tyle mechanizmów, że nie może podejmować autonomicznych decyzji. Ba, uczciwych decyzji – zaczął, po chwili przechodząc do otwartej krytyki rządu.

Nigdy nie głosowałem na PiS, więc teraz bardzo się martwię o Polskę – mówił reżyser „Ucha Prezesa”, który dodał, że „jeżeli za dwa i pół roku PiS wybory, to naprawdę nie będzie tu jak żyć”.

Ale czy 500 zł jest warte tego, że nie ma Trybunału Konstytucyjnego? Że zaraz sędziowie będą musieli ogłaszać wyroki w zgodzie z linią partyjną? Że telewizja publiczna jest całkowicie zawłaszczona? Mówię uczciwie, że mnie jest łatwo odpowiedzieć na te pytania, bo ja nie liczę na to 500 zł. Jakbym nie miał, to może byłbym bardziej wiarygodny – kontynuował.

Koniecznie przeczytaj: Zdumiewająca reklama w „GW”. Modlitewnik za „jedyne” 1500 zł [FOTO]

Czytaj też: Mazurek zacytował Schetynie komentarze „GW”. Szef PO nie był zachwycony [WIDEO]

Nie chcę, żeby pan Kaczyński, którego wybrał suweren, mi mówił, czy ja jestem prawdziwym Polakiem. Kto jest patriotą, kto zdrajcą. Kto ma prawo występować pod biało-czerwoną flagą. Konstytucja nie działa, nie ma żadnego weta z Pałacu Prezydenckiego. Jak mam czuć się bezpiecznie w państwie, w którym można działacza partii rządzącej ułaskawić przed prawomocnym wyrokiem? Jeśli prezydent, najwyższy urzędnik państwowy, tak działa, to co to za państwo jest? – mówił Śliwa.

Takie słowa spotkały się z ostrą krytyką mediów przychylnych obecnemu rządowi, które zastanawiają się kto finansuje, a tym samym stoi za projektem pt. „Ucho Prezesa”.

Reżyser mówi bardzo konkretne rzeczy, co się stanie, jak PiS wygra wybory. „Polityka mnie przeraża. U nas mamy mechanizmy władzy przerysowane. Nigdy nie głosowałem na PiS, ale teraz martwię się o Polskę”. Gdzie był pan reżyser, kiedy PO decydowało za obywateli, kiedy podwyższała wiek emerytalny? Pytanie, kto finansuje „Ucho Prezesa”? Jeśli odpowiemy na to pytanie, wtedy dowiemy się, kto stoi za tą satyrą – oceniła na antenie Telewizji Republika dziennikarka Dorota Kania.

Warto przeczytać: Dziennikarka „GW” zaskoczyła Bronisława Komorowskiego. Zapytała go o „największy polityczny błąd” [WIDEO]

Podziel się