Szukaj

Wyrok ws. Mariana Kowalskiego. Były kandydat na prezydenta RP uniewinniony od zarzutu pobicia

22-12-2016 21:33
Marian Kowalski vs Beata Tadla w TVP Fot. Ruch Narodowy Lubelskie / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Decyzją sądu rejonowego w Lublinie Marian Kowalski został uniewinniony od zarzutu pobicia w klubie „Grafitti”. Sprawa ciągnie się już dwa lata.

Kandydat środowisk narodowych na prezydenta RP w 2014 r. pracował jako szef ochrony w klubie „Grafitti”. 28 lutego w czasie awantury jeden z gości lokalu został pobity. Według Andrzeja N. to Marian Kowalski szarpał go, a potem kilkukrotnie uderzył w twarz i złamał mu nos. Sędzia prowadząca postępowanie stwierdziła jednak, że nie ma podstaw, aby uznać, że to właśnie Marian Kowalski był atakującym.

Uniewinniam oskarżonego z zarzutów. Do pobicia Andrzeja N. niewątpliwie doszło, ale nie ma dowodów, by sprawcą był Marian Kowalski – uzasadniła wyrok sędzia Agnieszka Kołodziej. W ocenie sądu, „nie byłoby logiczne, żeby ochroniarz pobił gościa swojego klubu”. Przecież jest on osobą opanowaną, nie był karany i nigdy nie było skarg, co do jego pracy. Nie miał powodu by pobić Andrzeja M. – tłumaczyła sędzia.

Koniecznie przeczytaj: Marian Kowalski ostro atakuje KOD na manifestacji w Lublinie. „Zamknij mordę ZOMO-wcu!” [WIDEO]

Czytaj też: Ciekawa mapa z najbardziej popularnymi nazwami ulic w Europie. W Polsce wyjątkowo „neutralnie” [MAPA]

Kowalski od początku nie przyznawał się do winy. Dziś sąd uznał jego rację.

Sprawiedliwości stało się zadość – stwierdził. Narodowiec odniósł się też do wykorzystyania przez media tej sprawy w czasie wyborów prezydenckich i parlamentarnych.

Oczywiście przez dwie kampanie wyborcze próbowano zrobić z tego wielki news, ale jak się okazało zupełnie nie było podstaw do interesowania się tematem - bądź co bądź moim prywatnym i pobocznym - ale z drugiej strony rzutującym na moją sytuację zawodową. Przecież ja miałem świadomość, że zwłaszcza po kampanii prezydenckiej, do pracy w tym charakterze wrócić nie mogę, by nie narażać kolegów na tego typu przykrości – mówił.

Oskarżenie Mariana Kowalskiego o pobicie próbowała wyciągać m.in. dziennikarka TVP Beata Tadla.

Warto przeczytać: Drastyczne nagranie. Zrzucił niepełnosprawną staruszkę na tory i ciężko pobił [WIDEO]

Podziel się