Szukaj

Makabryczne obrażenia prezydenta Gdańska. Są wyniki sekcji zwłok Pawła Adamowicza

16-01-2019 20:29
Gdańsk, akcja ratunkowa Pawła Adamowicza Fot. gdansk.pl / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku poinformowała w środę o wstępnych wynikach sekcji zwłok zmarłego w poniedziałek Pawła Adamowicza. Poinformowano, że bezpośrednią przyczyną zgonu prezydenta był wstrząs krwotoczny.

Bezpośrednią przyczyną zgonu był wstrząs krwotoczny najprawdopodobniej współistniejący z niewydolnością wielonarządową będącą następstwem krwotoku wewnętrznego z uszkodzonych narządów wewnętrznych

- powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Na ciele znaleziono trzy głębokie rany - jedną w okolicy serca i dwie jamy brzusznej. Dodatkowo były dwie rany nadgarstka ręki lewej. To „rany z przekłucia” czyli obronne – wyjaśnia prkuratura.

Koniecznie przeczytaj: Nowe informacje ws. zabójcy prezydenta Pawła Adamowicza. „Wcześniej był pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie”

Czytaj też: Już trzech kandydatów na prezydenta Gdańska. „Mieszkańcy Gdańska powinni mieć wybór” [wideo]

Wawryniuk zaznaczyła, że są to wyniki wstępne, a ostateczna opinia, zawierająca m.in. opis mechanizmu śmierci zostanie sporządzona „po zakończeniu badań histopatologicznych wycinków tkanek pobranych w trakcie sekcji” i „po zapoznaniu się przez biegłych z dokumentacją medyczną, która była sporządzona w trakcie hospitalizacji”.

Wcześniej o „potwornych” obrażeniach prezydenta Gdańska mówił minister zdrowia. Łukasz Szumowski, z wykształcenia lekarz kardiolog był w szpitalu, w którym Paweł Adamowicz przeszedł pięciogodzinną operację.

Musimy sobie uświadomić, że śp. pan prezydent doznał potwornych urazów. To nie jest tak, że to jest skaleczenie, przecięcie. I serce, i jelita, i śledziona, i przepona – to jest wynik tego brutalnego ataku. (…) To był stan bardzo, bardzo ciężki, właściwie na granicy życia i śmierci

- powiedział Szumowski.

Sytuacja była dramatyczna. Jeżeli w każdym z nas jest 5-6 litrów krwi, a panu prezydentowi przetoczono 20-30 litrów, już trudno powiedzieć ile, bo ta krew cały czas się wymieniała, to, mówiąc kolokwialnie, uciekała z pokiereszowanego ciała

- dodał minister.

Akcja ratunkowa po zamachu na nagraniu poniżej:

Warto przeczytać: Mariusz Pudzianowski o zamachu na prezydenta Gdańska: „Idziemy w kierunku Zachodu, ale nie jest to dobry kierunek” [wideo]

Podziel się