Szukaj

Medialna burza miała sens? „Amerykanie zaczęli się zastanawiać, czy ambasador została należycie przygotowana” [wideo]

28-11-2018 21:28
Georgette Mosbacher Fot. Tv KUL/Wojciech Wybranowski / You Tube/Twitter / screen
Podziel się

Ostatnie działania Georgette Mosbacher, amerykańskiej ambasador w Polsce, zostały nie najlepiej odebrane w naszym kraju. Oficjalnie Departament Stanu USA staje murem za swoim dyplomatą, jednak według nieoficjalnych doniesień Amerykanie postanowili wciągnąć wnioski.

Punktem zapalnym był list wysłany przez Mosbacher do polskiego premiera, w którym żądała ona zaprzestania „ataków” na amerykańską stację TVN, przy okazji tytułując Morawieckiego „ministrem” i robiąc literówkę w jego nazwisku. Potem okazało się, że ambasador próbowała lobbować na rzecz amerykańskich przedsiębiorstw w Polsce, domagając się zapewnienia im uprzywilejowanej pozycji na naszym rynku.

Sprawa wywołała medialną burzę, a spora część komentatorów i internautów uznała działania Mosbacher za skandaliczne i wyjątkowo aroganckie.

Koniecznie przeczytaj: Prezydent Donald Trump mianował nowego ambasadora USA w Polsce. Internauci bardzo szybko znaleźli osobę odpowiedzialną za tą decyzję [FOTO]

Czytaj też: Szokujące słowa ambasador Izraela w rocznicę Marca ’68: „Wiem, jak w Polsce łatwo obudzić i przywołać wszystkie antysemickie demony”

Sama ambasador zdaje się niespecjalnie przejmować głosami oburzenia.

Relacje PL-USA są bardzo dobre, a moim priorytetem jest pogłębianie tej przyjaźni. Wśród podstawowych wartości niesamowicie ważnych dla USA i dla mnie jest wolność słowa, wolność mediów i wolność intelektualnego dyskursu

- pisała dzisiaj na Twitterze Mosbacher, komentując swój list.

Wcześniej w obronie swojej ambasador wypowiedział się Departament Stanu USA.

Ambasador Mosbacher wykonuje świetną robotę reprezentując Departamentu Stanu i rząd Stanów Zjednoczonych w Polsce. Dodam, że ma polskie pochodzenie, podziela także nasze idee oraz wartości. Jedną z nich jest wolnośc prasy. Jeśli chodzi o błędy w liście, nie zamierzam tego komentować poza tym, że dobrze nas reprezentuje

- oświadczyła Heather Nauert, pytana o sprawę przez dziennikarza agencji AP.

Nieoficjalnie jednak mówi się, że Amerykanie zamierzają wyciągnąć wnioski z zamieszania, jakie wywołała ambasador.

Z sygnałów jakie płyną z naszych źródeł z amerykańskich kręgów wynika, że ktoś zaczął się tam zastanawiać, czy pani ambasador została należycie przygotowana do rozmów z polskim partnerem (...) a także, że powinna postarać się uspokoić emocje jakie wywołała, co było sprzeczne z zadaniem dyplomaty.

a sygnały jakie dzisiaj płyną do DoRzeczy ze strony ludzi związanych właśnie z amerykańską dyplomacją wskazują, że będzie ciąg dalszy, raczej ukierunkowany - i słusznie - na zatarcie niedobrego wrażenia wywołanego stylem listu pani ambasador

- pisze na Twitterze Wojciech Wybranowski, publicysta tygodnika „Do Rzeczy”, który razem z Marcinem Makowskim szeroko opisywał kwestię nacisków ambasador Mosbacher na polski rząd.

Warto przeczytać: Wybranowski: „10-letni Szumełda lał się z ZOMO, aż mu kredki z piórnika wypadły”

Podziel się