Szukaj

Ostry wpis o Andruszkiewiczu: „Nie wie nic o cyfryzacji. Jakiś czas temu temu prosił mnie o przekonwertowanie pliku”

04-01-2019 13:27
Wioletta Ostapkiewicz o Adamie Andruszkiewiczu Fot. Wioletta Ostapkiewicz / Facebook
Podziel się

Nie milkną echa nominacji Adama Andruszkiewicza na wiceministra cyfryzacji. Krytycznie o decyzji rządu wypowiada się nie tylko Platforma Obywatelska czy Nowoczesna, ale także przedstawiciele środowisk, z których wywodzi się polityk.

Na Facebooku krótki wpis opublikowała publicystka „Polityki Narodowej”, Wioletta Ostapkiewicz, która bardzo ostro zareagowała na doniesienia o nominacji posła Wolnych i Solidarnych. Jej zdaniem Adam Andruszkiewicz nie ma kompetencji, aby zostać wiceministrem cyfryzacji.

Jeżeli ta informacja, to prawda, to jak na dłoni widać, że „dobra zmiana” jest bardziej papierowa niż nawet szmaciana. Poseł Andruszkiewicz nie wie nic o cyfryzacji, co najwyżej wie jak dostać lajka. Na tym kończy się jego wiedza

Koniecznie przeczytaj: „Przecież ci prokuratorzy są znani z nazwisk” – Adam Andruszkiewicz wzywa do ukarania osób, które skazały Tomasza Komendę [wideo]

Czytaj też: Adam Andruszkiewicz żartuje z byłego lidera Nowoczesnej. Poseł ironicznie podsumował, do czego najlepsze kwalifikacje ma Ryszard Petru [wideo]

- pisze Wioletta Ostapkiewicz.

Mogę nawet się pochwalić, że nasz przyszły wiceminister jakiś czas temu temu prosił mnie o przekonwertowanie pliku z doc na pdf

- dodaje.

Warto zadać pytanie, czym kieruje się człowiek, który raczej zdaje sobie sprawę z tego, że nie posiada wiedzy w jakiejś dziedzinie, a zgadza się na tak ważny urząd. Pycha? Chciwość? Trudno powiedzieć. Ale na pewno nie kieruje się dobrem Polski, narodu. Jednak co można powiedzieć o człowieku, który dla własnej kariery politycznej, zdradził organizację, dzięki której dostał się do Sejmu...

MW, RN, Kukiz, Endecja, WiS, Dla Polski, że on się jeszcze w tym nie pogubił

- ocenia.

Krytycznie o nominacji dla Andruszkiewicza wypowiadał się również m.in. Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego. Poseł w rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że decyzja rządu rozbawiła narodowców. Jednocześnie dodał, że Andruszkiewicz ma opinię „karierowicza”, który „w kiepskim stylu, rozmienił ideę na drobne” i fakt, że taka osoba wyszła z ich szeregów jest „wstydem dla całego środowiska narodowego”.

Zaczął kadencję od zdrady Ruchu Narodowego, a to my wywalczyliśmy mu jedynkę z list Kukiz'15. Działacze Młodzieży Wszechpolskiej zmusili go do odejścia z funkcji prezesa. Założył Endecję, w której doszło do rozłamu jeszcze przed pierwszym zjazdem, potem, będąc jej prezesem, skłócił się z resztą liderów i odszedł z organizacji, którą zakładał i którą rządził. Potem założył kolejne stowarzyszenie-wydmuszkę. W międzyczasie odszedł z klubu Kukiza, by dołączyć do Wolnych i Solidarnych, których teraz porzuca na rzecz ministerialnej teki. Gość w trzy lata zaliczył więcej wolt ideowych i organizacyjnych niż niektórzy wyśmiewani politycy przez całe życie

- powiedział prezes Ruchu Narodowego.

Nie było go słychać przy okazji niszczenia ustawy o IPN, w kwestii aborcji, masowej imigracji. Jako wiceszef sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą koncertowo zmarnował trzy lata i nigdy nie wychylił się np. ws. rządowego ataku na środowisko Polaków na Litwie. Polityka względem Białorusi, która miała być jego priorytetem jako przewodniczącego grupy bilateralnej, to kompromitacja

- wymieniał Winnicki.

Warto przeczytać: Poseł Adam Andruszkiewicz ustanowił nagrodę dla mediów publikujących fake newsy. Internauci będą mogli wybierać „Lisa Roku” [wideo]

Podziel się