Szukaj

Znany warszawski historyk żydowskiego pochodzenia nie wytrzymał. Zwrócił ambasador Izraela dyplom za zasługi i wypunktował antypolską retorykę

05-02-2018 20:35
Janusz Sujecki w TV Republika Fot. Telewizja Republika / YouTube / screen YouTube
Podziel się

Ostatnie antypolskie ataki Izraela spotykają się z ostrą krytyką nawet ze strony tych osób, którym kultura żydowska jest wyjątkowo bliska. Janusz Simcha Sujecki, który 20 lat temu otrzymał od izraelskiej ambasady dyplom za „zasługi dla ochrony zabytków kultury żydowskiej w Polsce”, zdecydował się teraz, w formie symbolicznego sprzeciwu, zwrócić wyróżnienie.

Varsavianista żydowskiego pochodzenia o swojej decyzji poinformował w liście skierowanym do ambasador Izraela Anny Azari:

W związku z bezprecedensowym, haniebnym atakiem ze strony Państwa Izrael, skierowanym przeciwko Polsce, zwracam na Pani ręce dyplom uznania za zasługi dla ochrony zabytków kultury żydowskiej w Polsce, jaki otrzymałem w lipcu 1998 r. od ambasadora Izraela w Polsce z okazji jubileuszu 50. rocznicy utworzenia Państwa Izrael – pisze Janusz Simcha Sujecki.

Koniecznie przeczytaj: To nagranie ma pokazać całemu światu prawdę. Bez manipulacji, bez przekłamań – autentyczne kadry i rzetelne dane odnośnie II wojny światowej [wideo]

Czytaj też: Dlaczego Żydzi są święcie przekonani, że w czasie II wojny światowej ich rodziny mordowali Polacy? Wyjaśnienie jest bardziej prozaiczne niż się powszechnie wydaje

Miałem nadzieję, że miniony tydzień przyniesie opamiętanie i przerwanie antypolskiej nagonki, ale nic podobnego się nie stało. Wręcz przeciwnie: w sytuacji, gdy w Izraelu trwa polakożercza histeria i Polakom przypisuje się współodpowiedzialność za Holokaust, izraelska dziennikarka Lahav Harkov 14 razy wpisuje na Twitterze frazę „polish death camps” a w sieci na masową skalę rozsyłana jest grafika szkalująca Polskę, ambasada Izraela wydaje oświadczenie, w którym odnotowuje „falę ataków o podłożu antysemickim”, jaka rzekomo zaistniała w polskich mediach. W ostatnich dniach rzeczywiście można było zaobserwować falę ataków – były to antypolskie ataki wychodzące ze strony Państwa Izrael, połączone z próbami szantażu Rzeczpospolitej Polskiej przez USA.

Zdecydowałem się na ten symboliczny protest ze względu na skalę i masowość antypolskich ataków w Izraelu. W tym przypadku nie można wytłumaczyć sobie, że był to odosobniony wybryk Yaira Lapida, więc do Izraela i społeczeństwa izraelskiego nie powinno się mieć pretensji. Polskę zaatakował premier Benjamin Netanjahu i prezydent Reuven Rivlin. Izraelski minister edukacji Naftali Bennett poinstruował szkoły, aby poświęciły czas na nauczanie o roli, jaką m.in. Polska (sic!) odegrała w zabijaniu Żydów w Holokauście – czytamy w liście.

Swoją decyzję Sujecki wyjaśnił także podczas wywiadu udzielonego „Super Expressowi”:

W oskarżaniu Polski o udział w Holokauście, nagonce na Polaków uczestniczy cała klasa polityczna Izraela, wszystkie media. A antypolskie są dziś nastroje niemal całego izraelskiego społeczeństwa, które bardzo chętnie to podchwytuje. Zakłamuje się prawdę, mówi o jakichś mitycznych nazistach, a nie Niemcach. Wreszcie – powiela bzdury o bezspornym udziale Polaków w Holokauście. Tymczasem prawda jest jednoznaczna – to oba narody – polski i żydowski, były ofiarami niewyobrażalnych niemieckich zbrodni. I to Niemcy ponoszą odpowiedzialność za Holokaust i zbrodnie II wojny światowej. Skandalem jest, że państwo Izrael nie potrafi tego dostrzec. Działania władz Izraela są haniebne. A ja, nie mając innych możliwości, mogę zaprotestować jedynie symbolicznie. I takim właśnie symbolicznym aktem jest zwrócenie dyplomu, który przypomina mi o tym, że to nagroda od państwa, które chce rzucić Polskę już nie tylko na kolana, ale na twarz. Nie chciałem mieć tego dłużej w domu – powiedział varsavianista.

Warto przeczytać: Ten spot ma przypominać światu, że to Polacy ratowali Żydów podczas II wojny światowej. „Nadal stoimy po stronie prawdy” [WIDEO]

Podziel się