Szukaj

Lech Wałęsa zadowolony ze słów Micka Jaggera. Teraz rozważa napisanie listu do kolejnego znanego muzyka

09-07-2018 17:18
Lech Wałęsa, były prezydent RP, 2009 Fot. MEDEF / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Lech Wałęsa skomentował wypowiedź Micka Jaggera, która padła na wczorajszym koncercie The Rolling Stones w Warszawie. Były prezydent, wyjątkowo zadowolony z siebie, podziękował muzykowi za odpowiedź na jego apel i za „upominanie się o praworządność w Polsce”.

Polska to piękny kraj, ale jestem za stary, żeby być sędzią. Ale nie jestem za stary, żeby śpiewać

- powiedział w trakcie wczorajszego koncertu po polsku Mick Jagger.

Byliśmy tu w 1967. Pomyślcie, ile osiągnęliście od tego czasu. Niech Bóg będzie z wami

- dodał potem po angielsku.

Wcześniej list do muzyka pisał Lech Wałęsa, który prosił o poparcie dla protestów przeciw reformie Sądu Najwyższego w Polsce. Więcej tutaj.

Koniecznie przeczytaj: Roger Waters nie wierzy w atak chemiczny w Syrii. Legendarny lider Pink Floyd krytykuje Białe Hełmy: „To propaganda islamskich terrorystów” [wideo]

Czytaj też: Lech Wałęsa zapowiada, że do Polski przybędzie miliard imigrantów z Chin

Niezbyt konkretne słowa muzyka są interpretowane przez różne media w skrajnie odmienny sposób. Niektórzy twierdzą, że Lech Wałęsa nie powinien mieć powodów do zadowolenia, bo wypowiedź wokalisty nie oczywista.

Innego zdania jest były prezydent, który skomentował słowa Jaggera w rozmowie z „Wirtualną Polską”. Lech Wałęsą powiedział, że jest wdzięczny wokaliście za upominanie się o „polską praworządność”.

Wiedziałem, że z nami sympatyzował od wielu lat. Dlatego byłem przekonany, że nie zapomniał o nas i zareaguje na mój list

- powiedział, chwaląc formę wypowiedzi muzyka.

Zrobił to tak precyzyjnie, tak zwięźle, że nic dodać, nic ująć. Wielki intelekt w nim widać

- ocenił.

Dziękuję mu za to, że upomniał się o nas, o nasze sądy, o naszą praworządność

- dodał.

Nazwisko Wałęsa otwierało drzwi na świecie i będzie otwierać

- stwierdził skromnie.

Jak tłumaczył, jego działania mają na celu zmianę obecnej sytuacji w Polsce.

Jak z każdej strony będzie odpowiedź podobna, to może się opamiętają. Czy opamiętają się dopiero jak przed sądem ich postawimy? Kiedyś było „znajdzie się pała na generała”, teraz musimy wymyślić coś nowego. Coś w stylu „znajdzie się pała na Kaczora”

- podsumował.

Z kolei w rozmowie z Radiem ZET Wałęsa dopytywany przez dziennikarza nie wykluczył, że będą listy do kolejnych znanych muzyków przyjeżdżających na koncerty do Polski.

Zapytany konkretnie o byłego wokalistę Pink Floyd Rogera Watersa, odpowiedział:

Muszę sprawdzić, czy on sympatyzował z nami i czy brał jakikolwiek udział w pomocy nam w tym trudnym czasie. Jeśli tak, to oczywiście to zrobię.

Warto przeczytać: Lech Wałęsa sugeruje, że Jarosław Kaczyński jest gejem

Podziel się