Szukaj

Wałęsa opowiada o „zamachu” na jego życie. „Ja przyjechałem Pana zabić, a tu takie miłe przyjęcie” [WIDEO]

10-02-2017 12:41
Lech Wałęsa, sierpień 1980 Fot. Giedymin Jabłoński / wikimedia.org / CC BY-ND 3.0
Podziel się

Lech Wałęsa zdaje się nie przejmować kolejnymi dowodami na tego agenturalną przeszłość i zamiast odnieść się do zarzutów stawianych mu przez historyków, woli przytaczać anegdoty i opowieści ze swojego życia, które mają za zadanie pokazać jego wielkość i znaczenie w czasach PRL.

Jedną z takich historii, która niedawno były prezydent przytoczył na swoim profilu na Facebooku jest rzekoma próba przeprowadzenie na jego życie zamachu.

W czasie stanu wojennego odwiedzali mnie w mieszkaniu różni ludzie z kraju i z zagranicy. W odwiedzających zdarzali się i nasłani przez SB. Odwiedził mnie między innymi człowiek około 30 lat. Zona moja poczęstowała go śniadaniem, kawą, a ja papierosem. Pogadaliśmy sobie o sytuacji w kraju w pewnym momencie człowiek ten przy świadkach mówi, a ja przyjechałem Pana zabić a tu takie miłe przyjęcie …Nie mogę w tej sytuacji tego zrobić i co teraz będzie ze mną. Jestem na przepustce z więzienia zabiłem MILICJANTA, zgodziłem się zabić Pana – pisze Lech Wałęsa, który zaraz dodaje, jak „wybrnął” z tej sytuacji:

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa publikuje „Listę szkodników”. Jarosław Kaczyński dopiero na drugim miejscu…

Czytaj też: Lech Wałęsa sugeruje, że Jarosław Kaczyński jest gejem

W tej sytuacji uzgodniliśmy tok postępowania, wezwaliśmy Władzę Ludową, przy której powtórzył cel odwiedzin zabicie Wałęsy zabrany został na Komendę Milicji znaleziono go wiszącego w lesie To nie jedyny podobny przypadek w mojej walce, są dokumenty, żyją jeszcze świadkowie - kończy opowieść były przywódca Solidarności.

Wałęsa przytacza także treść listu, w którym córka rzekomego niedoszłego zabójcy pisze, że „nie wie, czy powinna się wstydzić, czy też być dumna z tego, że jej ojciec nie dopuścił się takiej zbrodni”.

Cały wpis Lecha Wałęsy można zobaczyć tutaj:

Były prezydent opowiada także historię o „zamachu” na spotkaniach ze swoimi sympatykami.

Warto przeczytać: Lech Wałęsa: „Bolek” to nazwa urządzenia do podsłuchu

Podziel się