Szukaj

Lech Wałęsa o eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. „Muszę pogadać z naczelnikiem Rosji, Władimirem”

28-11-2018 17:35
Lech Wałęsa Fot. Ministry of Foreign Affairs / flickr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

W niedzielę, po incydencie na Morzu Azowskim, doszło do eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Głos w tej sprawie zabrał m.in. były prezydent Lech Wałęsa. Polityk w trakcie wywiadu dla Wirtualnej Polski powiedział, że chciałby spotkać się z Władimirem Putinem i negocjować z nim w sprawie Ukrainy.

Podczas wywiadu były prezydent przekonywał, że podczas rozmowy byłby w stanie wpłynąć na Władimira Putina i tym samym zmienić jego politykę wobec Ukrainy:

Muszę pogadać z naczelnikiem Rosji, Władimirem. Na pewno bym go przekonał do dobrych ruchów w sprawie Ukrainy, tak jak kiedyś przekonałem Jelcyna.

W rozmowie z Wirtualną Polską Lech Wałęsa podkreślił, że jest gotów włączyć się w rozwiązanie kryzysu, gdyż zależy mu na naszych wschodnich sąsiadach:

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa tłumaczy się ze swoich prorosyjskich słów. „Nie uczcie mnie postępowania w stosunku do Rosji”

Czytaj też: Ukraińska pisarka apeluje do polskich władz. „Zapomnijcie o Wołyniu i bijcie się za Ukrainę”

Zależy mi na Ukrainie, ale z drugiej strony Rosja jest nam wszystkim potrzebna. Trzeba jej pomóc, by weszła na drogę ponownego rozwoju i wyzbyła się metod, które nie pasują do XXI wieku.

Były prezydent ujawnił również, iż podczas niedawnego wywiadu dla rosyjskiej telewizji wystosował już zaproszenie do rozmów:

Sugerowałem to w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji, którego przed chwilą udzielałem. Do tanga trzeba jednak dwojga i teraz czekam na ruch Putina.

Polityk odniósł się także do głośnego już listu ambasador USA w Polsce, Georgette Mosbacher, w którym skrytykowała przedstawicieli polskich władz sugerujących nieprawidłowości i manipulacje przy tworzeniu reportażu o „urodzinach Hitlera”. Zdaniem polityka, amerykańska dyplomatka miała pełne prawo do wystosowania takiego pisma:

Trudno się jednak dziwić, że tak reaguje, gdy widzi, co się dzieje w Polsce. Ścigani są dziennikarze, którzy ujawniają nieprawidłowości. Miała prawo napisać ten list. Za to należy się jej chwała, a nie obrażanie.

Warto przeczytać: Lech Wałęsa o obchodzeniu Święta Niepodległości. „Świat idzie w stronę większego gabarytu niż państewko”

Podziel się