Szukaj

Pijany Ukrainiec wszczął burdę w Lublinie. Krzyczał, że jest banderowcem, ostrzegał przed „powtórką Wołynia”. Teraz stanął przed sądem

09-04-2018 23:42
Flaga UPA Fot. Mstyslav Chernov/Unframe / Wikimedia / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Rok temu jeden z klubów w centrum Lublina odwiedził mężczyzna z Ukrainy. Po pewnym czasie Nazari K. zaczął sprawiać kłopoty. Awantury, jakie wszczął podczas nocy sprawiły, że stanął przed sądem – teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Pod koniec września 2017 roku 30-letni obywatel Ukrainy odwiedził jeden z klubów w Lublinie. Niestety, szybko zaczął sprawiać problemy. Mężczyzna zaczepiał kobiety, naprzykrzał się też pracownikom lokalu.

Między drugą a trzecią w nocy panie skarżyły się, że oskarżony je zaczepia. A one wolały bawić się same

– tak zeznawał w sądzie jeden z pracowników klubu.

Już na zewnątrz wyzywał mnie i kolegów. Groził, że nas pozabija. Zdjął koszulkę i z każdym chciał się bić. Niedaleko stał grill. Przewrócił go i wytrącał ludziom jedzenie z rąk

Koniecznie przeczytaj: Skandaliczne przemówienie we Lwowie – banderowcy grozili Polakom, świętując rocznicę zamordowania polskiego polityka [wideo]

Czytaj też: Lublin: Młodzież Wszechpolska uczciła nadejście wiosny. Utopiła marzannę stylizowaną na postać... Stepana Bandery [foto]

– kontynuował.

Według zeznań 30-latek podawał się za banderowca oraz krzyczał:

Polskie k**wy skończycie, jak na Wołyniu. Zaj**ie was j**ne Polaki!

Gdy Ukrainiec nie dawał się uspokoić, pracownicy lokalu wyprowadzili go na zewnątrz. Wkrótce przyjechała policja, która dokonała aresztowania. Oskarżony nie przyznaje się jednak do stawianych mu zarzutów. Jego zdaniem został sprowokowany.

Wiem, że banderowcy to byli Ukraińcy nacjonaliści, ale nie do końca wiem, co się działo na wojnie. Nie wiem skąd świadkowie słyszeli te treści. Ja niczego takiego nie powiedziałem. Jak kogoś obraziłem, to był skutek prowokacji

– zeznał Ukrainiec.

Teraz oskarżonemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności za znieważanie na tle narodowościowym.

Warto przeczytać: Irlandzki sąd nie pozwolił na deportację zatrzymanego Polaka ze względu na... naruszanie przez nasz kraj zasady praworządności

Podziel się