Szukaj

Wiadomo, jak zginęły nastolatki w Tryńczy. Opublikowano także film z akcji wyciągania wraku samochodu z rzeki [WIDEO]

03-01-2018 20:27
Tragedia w Tryńczy Fot. Strazacki.pl / Facebook
Podziel się

Prokuratura przekazała wyniki sekcji zwłok ofiar wypadku, do którego doszło w święta w Tryńczy. W mediach opublikowano także nagranie z akcji straży pożarnej, która wyciągnęła z rzeki samochód z pięcioma ciałami w środku.

Tragedia w Tryńczy na Podkarpaciu wstrząsnęła całym krajem. Trzy poszukiwane nastolatki zostały odnalezione martwe razem z dwoma kolegami we wraku samochodu, który został wyłowiony z rzeki Wisłok 29 grudnia.

Prokuratura po odnalezieniu wraku wszczęła śledztwo mające ustalić, jak doszło do wypadku i jak auto znalazło się w rzece. Na razie znane są wyniki sekcji zwłok ofiar. Jednoznacznie wskazują one na utonięcie jako przyczynę śmierci piątki młodych ludzi. Na ciałach nastolatek i ich kolegów nie było poważnych obrażeń.

Koniecznie przeczytaj: Szokujące ustalenia ws. przyczyn tragedii w Tryńczy. Badania krwi ofiar wypadku wykazały, że dwaj mężczyźni, w tym kierowca tico, byli pijani

Czytaj też: Tragiczny finał poszukiwań zaginionych nastolatek z Tryńczy. Z rzeki wyłowiono samochód i ciała [FOTO + WIDEO]

Według prokurator Marty Pętkowskiej nastolatki i ich koledzy do końca byli świadomi tego, co się dzieje. Ich walka o życie mogła trwać góra dwie minuty – powiedziała w rozmowie z „Super Expressem”.

Nie wiadomo, jak auto trafiło do rzeki. Pojawiają się jednak kolejne doniesienia i sugestie z tym związane.

Nadmierna szybkość, niedostosowana do warunków jazdy (auto poruszało się w nocy, mało uczęszczaną boczną polną drogą) wymieniana jest najczęściej. Wiadomo, że samochód dachował zanim wpadł do rzeki.

Musieli pędzić. Kierowca chciał się popisać, stracił panowanie nad autem i przekoziołkowali do rzeki. Tylko jedno z nich miało zapięte pasy. Przerażający widok – powiedział jeden strażaków z OSP Tryńcza.

Wielu jednak zwraca uwagę, że gdyby auto nie wpadło do wody, prawdopodobnie nikomu nic poważnego by się nie stało. Prokuratura badając okoliczności wypadku sprawdza też, czy w oorganizmie ofiar nie było alkoholu lub innych substancji odurzających.

Najprawdopodobniej auto prowadził Sławomir, który był jego właścicielem. Wiadomo, że mężczyzna dokonał zakupu samochodu niedawno, za zarobione za granicą pieniądze. Ponieważ nie zdążył go zarejestrować i pojazd nie miał ważnych tablic, nieoficjalnie mówi się, że z tego powodu auto poruszało się boczną, mniej uczęszczaną drogą.

„Fakt” opublikował nagranie z akcji strażaków, którzy wyłowili w piątek wrak pojazdu z rzeki.

O odnalezieniu wraku pisaliśmy tutaj: Tragiczny finał poszukiwań zaginionych nastolatek z Tryńczy. Z rzeki wyłowiono samochód i ciała [FOTO + WIDEO]

Warto przeczytać: Co ze wznowieniem akcji ratunkowej Tomasza Mackiewicza? Jest odpowiedź MSZ i oficjalny komunikat Polskiego Himalaizmu Zimowego

Podziel się