Szukaj

Tragedia na Słowacji: Wychodzą na jaw kolejne informacje o kierowcach. Sprawca wypadku był poszukiwany [wideo]

08-10-2018 11:39
Wypadek na Słowacji Fot. Polícia Slovenskej republiky / Facebook
Podziel się

„Super Express” ujawnia nowe fakty związane z przeszłością kierowców, którzy pędzili luksusowymi autami po słowackich drogach i spowodowali tragiczny wypadek, w którym zginął 57-letni kierowca skody.

Wiadomo już, że kierowcy już w przeszłości mieli problemy z prawem związane złamaniem przepisów ruchu drogowego. Potwierdziła to kilka dni temu polska policja. Teraz okazuje się, w przypadku Marcina L., który usłyszał na Słowacji zarzut spowodowania wypadku śmiertelnego, chodziło o coś jeszcze.

W 2018 r. 42-latek był poszukiwany przez policję jako osoba zaginiona z próbą samobójczą. Takie informacje przekazał „SE” insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji.

Koniecznie przeczytaj: „Niektórzy z was to obrzydliwe prostytutki”. Mocne słowa premiera Słowacji

Czytaj też: Unijny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargę Słowacji i Węgier ws. przymusowej relokacji uchodźców

Marcinowi L. grozi od 3 do 5 lat więzienia, jednak ze względu na drastyczne okoliczności wypadku kara może zostać zaostrzona. Decyzją słowackiego sądu mężczyzna oczekuje na proces w areszcie.

Z kolei tvnowiny.sk informuje, że matka 27-letniego Adam Sz., kierowcy żółtego ferrari, który jechał przed porsche, wpłaciła już 20 tys. euro kaucji. Słowacki portal ujawnił również, że w dzieciństwie był on adoptowany. Biologiczna matka Adam Sz. zginęła tragicznie… w wypadku samochodowym.

Trzeci z Polaków, Łukasz K., który kierował mercedesem otrzymał mandat w wysokości 150 euro i mógł wyjść na wolność. Media wcześniej już informowały, że 26-latek to dziennikarz motoryzacyjny, który wypożyczył auto do testów. Mężczyzna nie brał bezpośredniego udziału w tragicznym wypadku i zdążył zjechać na prawy pras, jednak manewr wykonywał łamiąc przepisy, wyprzedzając na podwójnej ciągłej i znacznie przekraczają dozwoloną prędkość..

Zarówno jemu, jak i Adamowi Sz. za spowodowanie zagrożenia grozi do 3 lat więzienia.

Więcej informacji TUTAJ.

Poniżej nagranie:

Warto przeczytać: Groźny wypadek podczas wspinaczki na K2. Adam Bielecki pokazał drastyczne zdjęcie. „Dostałem w głowę dużym kamieniem” [FOTO]

Podziel się