Szukaj

„Tęczowa” prowokacja w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego

14-12-2016 18:29
Tęczowa prowokacja Fot. wyborcza.pl / wyborcza.pl / screen
Podziel się

Serwis gazeta.pl, nie szczędząc pochwał i podziwu, postanowił opisać jednoosobowy „happening” młodej kobiety, która z flagą LGBT weszła w grupę narodowców biorących udział w poznańskich obchodach 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

Środowiska prawicowe i narodowe, m.in. ONR, Kluby Gazety Polskiej i Wielkopolska Prawica uczestniczyły we wtorek w Poznaniu na pl. Adama Mickiewicza w obchodach 35 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Zwolenniczka ruchów LGBT postanowiła wykorzystać okazję i zorganizować jednoosobową prowokację, jak się okazało, zupełnie nieudaną.

Poznań. 35. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Na pl. Adama Mickiewicza dumnie prężą się członkowie ONR-u. I nagle staje przed nimi niezwykle odważna kobieta….

Koniecznie przeczytaj: W rocznicę stanu wojennego KOD donosi na policję na… „Solidarność”

Czytaj też: Ujawniono ważne dokumenty dotyczące Grudnia ‘70 i stanu wojennego

Zarzuciła na głowę i ramiona flagę LGBT i bez lęku stanęła przy kilkunastu członkach ONR-u - tak o tej „akcji” pisał portal gazeta.pl.

Mimo, że autor rozpływał się w zachwycie nad „niezwykle odważną” dziewczyną, dało się wyczuć zawód związany z tym, że tak naprawdę nikt specjalnie nie interesował się całym zajściem. Większość przedstawicieli środowisk patriotycznych i narodowych najwidoczniej stwierdziła, że nie ma sensu strzępić sobie języka.

Opisujący relację dziennikarz jednak próbował „wyciągnąć”, co się dało:

Narodowcy nie wiedzieli, jak zareagować na zachowanie kobiety. Ci młodsi albo ją ignorowali, albo nieśmiało sugerowali, że jest „moralnym zerem” i powinna brać z nich przykład. Ktoś próbował się poskarżyć funkcjonariuszom zespołu antykonfliktowego policji – bezskutecznie.

Okazuje się, że w najbardziej „bulwersujące” było dla dziennikarza „Wyborczej” zdanie wypowiedziane przez jednego z mężczyzn.

Najwięcej wrogich haseł miało padać ze strony ludzi w średnim wieku. Mężczyzna z Poznańskiego Klubu Gazety Polskiej „bronił” jej, mówiąc łaskawym głosem: „Zostawcie ją. Niech umrze śmiercią naturalną” - cytował „zszokowany” autor teksu.

Niektórzy po prostu udawali, że nie wiedzą, co reprezentuje tęczowa flaga – dodał.

Prowokacja ewidentnie nieudana, jednak autor tekstu postanowił „wysunąć” z niej bardzo „logiczny” wniosek.

Najpierw dał do zrozumienia, że wszyscy narodowcy to „homofoby”, a później napisał:

Tym bardziej zaskakuje nieśmiała bierność narodowców wobec aktywistki, która zorganizowała we wtorek cichy, jednoosobowy happening. Może to znak, że walka z homofobią w Polsce ciągle jeszcze ma sens.

Warto przeczytać: Czy wprowadzenie stanu wojennego było słuszne? Znacząca zmiana w sondażu

Podziel się