Szukaj

Porażająca treść rozmów z udziałem Bieńkowskiej i Arłukowicza. Ujawniono nowe taśmy z „Sowa i Przyjaciele” [wideo]

18-10-2018 21:56
Elżbieta Bieńkowska Fot. EU2018BG Bulgarian Presidency / wikimedia.org / CC BY 2.0
Podziel się

Media ujawniają kolejne nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Jedna z rozmów z 2015 r. dotyczy kontroli przeprowadzanych przez NIK. „Kontrolę robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze” - mówi ówczesna wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju w rządzie PO-PSL, Elżbieta Bieńkowska.

Poza Bieńkowską w nagranej rozmowie, której tematem była kontrola NIK dotyczącą funduszy unijnych, uczestniczyli: minister zdrowia Bartosz Arłukowicz i sekretarz stanu w ministerstwie środowiska Stanisław Gawłowski.

Ela, ty się jakoś tam odniosłaś do tego NIK-u, środki europejskie na sprzęt medyczny?

- pyta Bieńkowską Arłukowicz.

Wiesz co, my mamy to wszystko, ponieważ kontrola NIK-u jest z 2011 r. A nam komisja, bo ja już dzisiaj jak zobaczyłam, jak zobaczyłam na pasku, to mówię: oho, czekajmy na pismo za tydzień. Natomiast, natomiast my mamy całą kontrolę zrobioną, wszystkich tych projektów, rok temu, bo komisja tego zażądała

Koniecznie przeczytaj: Nowe taśmy z „Sowa i Przyjaciele”. Jednym z wątków… poglądy polskich internautów. „Zrobili badania...” [WIDEO]

Czytaj też: Elżbieta Bieńkowska powiedziała, jak jej zdaniem wygląda obecna Polska. Ostra reakcja posła: „Kolejne goebbelsowskie kłamstwo bliskiej przyjaciółki Donalda Tuska” [wideo]

- odpowiada Bieńkowska.

I co ci wyszło?

- dopytuje Arłukowicz.

I wyszło dobrze, tak jak trzeba. To znaczy wiadomo, że to nie jest prawda. Wiadomo, że to nie jest prawda

- wyjaśnia mu Bieńkowska.

Ok, ja ci mówię jak jest

- rzuca ówczesny minister zdrowia.

Ale ja wiem jak jest. To nie musiałam kontroli robić. Kontrolę robiliśmy po to, żeby wyszło, że jest dobrze

- podkreśla była minister infrastruktury i rozwoju.

Jest źle i to tak na poważnie. Setki milionów złotych

- mówi wtedy Arłukowicz.

Nagranie można zobaczyć TUTAJ.

Z kolei w opublikowanej w środę rozmowie Arłukowicz rozmawiała z Gawłowskim i z Olgierdem Geblewiczem, marszałkiem województwa zachodniopomorskiego o finansowaniu szpitali.

Nie chcę przegadać całego wieczoru o szpitalach, bo też chcę odsapnąć. Ty pewnie też. Ale powiem ci tylko jedno. To co wyprawiają te chłopaki przekracza wszelkie granice rozsądku. Przychodzi do mnie Sowa (Marek, marszałek województwa małopolskiego – przyp. red.) i mówi: miliard dla szpitala. Mówię: chłopie, ku**a, masz tych szpitalu co drugą ulicę. Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard

- mówi Arłukowicz.

Wtedy Geblewicz wspomina, że chce tylko 20 mln na szpital.

Gdybym miał je w budżecie zdrowia, to ty byś miał już rok temu załatwione

- odpowiada mu Arłukowicz.

Wiesz, jaki jest PKB? Jaki jest wzrost? A wiesz, jaki był w budżecie zaprojektowany? Wiesz, że się właśnie, ku**a, rozjeżdża budżet?

- mówi chwilę później Gawłowski.

Wiesz, ile mi brakuje na świadczenia medyczne? Dwóch miliardów

- dodaje Arłukowicz.

Warto przeczytać: Wyciekły nowe taśmy z Radosławem Sikorskim! Tych słów Grzegorz Schetyna mu raczej nie wybaczy... [WIDEO]

Podziel się