Szukaj

Wstrząsająca relacja z warszawskiego szpitala. „Polski Alfie Evans?” [foto]

07-02-2019 16:27
Polski Alfie Evans Fot. Alina Drabik / Facebook.com
Podziel się

Jeszcze niedawno światowa opinia publiczna była w szoku, gdy prawnie zakazano leczyć Alfiego Evansa. Tymczasem, jak przekazał m.in. Wojciech Cejrowski, podobna sytuacja ma mieć miejsce obecnie w jednym z warszawskich szpitali, gdzie trafił chłopiec, którego stan zdrowia nagle pogorszył się w ciągu kilku dni.

O sprawie polskiego chłopca poinformowała w mediach społecznościowych jego ciocia Alina Drabik. Z relacji kobiety wynika, że cztery dni po zaszczepieniu na pneumokoki dziecko dostało gorączkę i jego stan zaczął sie gwałtownie pogarszać:  

Kochani pół roku temu cieszyłam się z moim bratem i bratowa szczęściem jakie ich spotkało na świat przyszedł Szymonek. Zdrowy, radosny dzidziuś. 16.01.2019 r. zgodnie z kalendarzem szczepień mama poszła na szczepienie pneumokoki. Na 4 dobę wystąpiła gorączka. Zaniepokojona bratowa poszła z Szymonem do lekarza. Może być po szczepieniu taka temperatura. Wieczorem 21.01. 2019 r.ok 22 Szymonek dostał drgawek I sztywności trafił do szpitala. Następnego dnia rano atak się powtórzył zrobiono TK głowy. Padło podejrzenie zapalenia mózgu. Dziecko dostało dużo leków wyciszających po których drgania ustąpiły.

Koniecznie przeczytaj: Beata Szydło opuściła szpital i spotkała się z dziennikarzami [WIDEO]

Czytaj też: Dramatyczne wydarzenie z udziałem bramkarza Legii Warszawa. Arkadiusz Malarz reanimował ofiary wypadku samochodowego

W związku z tym chłopiec trafił do szpitala dziecięcego w Warszawie, gdzie oceniono, że znajduje się on w stanie krytycznym. Co więcej, przez moment zanikły funkcje życiowe i konieczna była reanimacja. Kobieta w swojej relacji nie kryje swoich protensji do lekarzy:  

Został przetransportowany lotniczym pogotowiem ratunkowym do szpitala w Warszawie. Szpital Dziecięcy na ul. Niekłańskiej 22.01 dziecko trafiło w stanie krytycznym na OIT. W nocy zaczęły zanika funkcje życiowe dziecko było reanimowane, po czym zrobiono kolejne TK głowy powstał obrzęk mózgu. Rodzice usłyszeli prawie na 100%jest śmierć mózgu. Proszę się pożegnać z dzieckiem i zmówić modlitwę. W piątek 25. 01 mama dostaje informacje ze dziecko dołączone zrozpaczona poinformowała lekarz że ona nie wyraża zgody. USŁYSZELI ŻE ZWŁOK TO ONI NIE BĘDĄ WENTYLOWAĆ.

W dalszej części wpisu Alicja Drabik przekazała, że gdy zebrała się komisja lekarska mająca potwierdzić śmierć mózgu, jeden z lekarzy wyczuł tętno, w związku z czym zaprzestano dalszych procedur. Jak dotąd jednak nie medycy nie są w stanie ustalić, z jakiego powodu dziecko znalazło się w takim stanie:

Po przeprowadzeniu procedur związanych ze stwierdzeniem śmierci mózgu zebrała się komisja I jeden z badających lekarzy wyczuł delikatne tętno w ciemiączku. Zaprzestali dalszych czynności. Nie znają przyczyny stanu Szymonka. Zostały odstawione leki na zapalenie mózgu po 14 dniowe kuracji. Zaczęliśmy szukać pomocy u innych profesorów. Profesor Talar z Bydgoszczy podjął się pomocy. Dał nam iskierka nadziei tylko trzeba Szymonka stymulować aby sam zaczął oddychać. Wczoraj Szymonek miał robione próby odruchów drgała mu nóżka ale podobno to z rdzenia takie odruchy. Dziś miał kolejne badania EEG i rezonans eeg nie wyszło dobrze.

Informująca o tej sprawie kobieta przekazała, że według, tego co usłyszała mama dziecka, lekarze będą dążyć do odłączenia chłopca od aparatury:

MAMA SZYMONKA POPROSIŁA P ORDYNATOR BY SPOWOLNIĆ TE PROCEDURY ŻE CHCĄ GO STYMULOWAĆ TAK JAK POWIEDZIAŁ PROFESOR. OBURZONA POWIEDZIAŁA ŻE NIE WYRAŻA ZGODY BY. MALTRETOWAĆ ZWŁOKI. I NIE BĘDZIE CZEKAĆ. JAK BĘDĄ WYNIKI REZONANSU TO ZNOWU BĘDZIE KOMISJA LEKARZY I CHCĄ ODŁĄCZYĆ SZYMONKA. BOŻE NIE MOŻEMY POZWOLIĆ BO TEN MAŁY WIELKI CZŁOWIEK WALCZY SERDUSZKO BIJE INNE NARZĄDY TEŻ PRACUJĄ BEZ ZARZUTÓW. PROSZĘ UDOSTĘPNIAJCIE TEN POST. BŁAGAMY Was dołączam zdjęcia Szymonka w chwili narodzin.

Sprawę nagłośnił również znany podróżnik Wojciech Cejrowski. W swoim tweecie zadał pytanie: „Polski Alfie Evans?”

 AKTUALIZACJA:

Szpital wydał oświadczenie.

Warto przeczytać: Surowe kary dla kibiców Legii Warszawa po zajściach w Madrycie. Wielotysięczne grzywny i zakazy stadionowe

Podziel się