Szukaj

Burza po słowach szefa MSZ: „W Jedwabnem Polacy zabili Żydów i tego nikt się nie wypiera.(...) Gross jest naukowcem, ustawa o IPN go nie dotyczy”

08-02-2018 21:10
Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz
Podziel się

Polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, komentując podpisanie przez prezydenta nowelizacji ustawy o IPN, wypowiedział słowa, które spotkały się z oburzeniem wielu komentatorów. Szef polskiej dyplomacji stwierdził, że nie ma wątpliwości co do tego, że Polacy mordowali w Jedwabnem. Czaputowicz dodał też, że Tomasz Gross jest naukowcem i nie obejmuje go ustawa o IPN.

Choć szef MSZ zaznaczył, że nowelizację o IPN popiera i jest ona potrzebna, a Polacy nie mogą być postrzegani jako sprawcy Holocaustu, to w czasie wczorajszej wypowiedzi polityka padły również słowa, które wywołały konsternację w środowisku prawicy.

W Jedwabnem Polacy zabili Żydów i tego nikt się nie wypiera – powiedział Jacek Czaputowicz.

Minister jasno postawił taką tezę, mimo iż sprawa zbrodni w Jedwabnem nadal budzi sporo kontrowersji i wiele wątków z nią związanych nie zostało wyjaśniowych, i także odpowiedzialność Polaków jest tutaj mocno podważana. Więcej tutaj: Wiele mówiąca mapa i lista pytań, które rzucają nowe światło na sprawę Jedwabnego. O zapomnianym niemieckim zbrodniarzu wojennym, który urządzał identyczne masakry w okolicach Jedwabnego [WIDEO]

Koniecznie przeczytaj: Niepokojące słowa ministra spraw zagranicznych. O Polsce w Izraelu mówi się źle i… nikt nie zamierza tego zmienić? [WIDEO]

Czytaj też: Polska ponownie będzie domagać się ekshumacji na Ukrainie. Zbrodnia wołyńska musi być wyjaśniona. „Jesteśmy to winni ofiarom” [wideo]

Szef dyplomacji pytany z kolei o działalność Tomasza Grossa (któremu wytykano już wielokrotnie kłamstwa w opisywaniu zbrodni w Jedwabnem), stwierdził:

Profesor Gross jest naukowcem i mimo że nie zgadzam się z tezami jego prac, to ustawa go nie dotyczy. Jest swoboda prowadzenia badań naukowych i prof. Gross ma prawo do swoich poglądów. On nie używa określenia „polskie obozy śmierci.

Z taką oceną Grossa nie zgodził się m.in. prezes fundacji Ordo Iuris:

Złote żniwa” i „Sąsiedzi” Grossa nie są pracami naukowymi (brak bibliografii, recenzji naukowych, odejście od akademickich standardów wytyka Żydowski Instytut Historyczny). Jak minister Czaputowicz może twierdzić, że Grossa dotyczy wyjątek z ustawy o IPN? - pytał Jerzy Kwaśniewski.

W toku prac krytycznych okazało się że w krótkiej książeczce Gross dokonał ponad stu przeinaczeń faktów co powinno go całkowicie zdyskredytować w świecie naukowym i uczynić persona non grata. Tak się jednak nie stało, bo teza Grossa stała się fundamentem nowej antypolskiej narracji, którą wprowadzały w życie ówczesne polskie władze, wykorzystując w tym celu IPN – zaważył z kolei publicysta Tomasz Sommer.

Krzysztof Bosak z Ruchu Narodowego zwrócił uwagę, że Gross nawet nie jest z wykształcenia historykiem.

Ostro Grossa ocenił także Marek Jakubiak z ruchu Kukiz’15.

Wczorajsza wypowiedź polityka to nie jedyna, która ostatnio wywołała poważne wątpliwości co do linii polityki historycznej promowanej przez szefa MSZ: Fatalna wpadka ministra Czaputowicza: oto co powiedział o uczestnictwie Polaków w Holokauście [WIDEO]

Warto przeczytać: Żydzi wymogli na Polsce wstrzymanie prac w Jedwabnem. Tymczasem okazuje się, że ich religia nie zakazuje ekshumacji. Jest wręcz przeciwnie

Podziel się