Szukaj

„Stop ACTA 2.0!”. W całej Polsce odbyły się protesty przeciwko cenzurze internetu [foto+wideo]

29-06-2018 23:32
Protesty przeciwko cenzurze internetu Fot. Katarzyna Młynarczyk / Twitter / screen Twitter
Podziel się

W dniach od 29 czerwca do 1 lipca w kilkunastu polskich miastach odbywają się będą protesty przeciwko unijnej dyrektywie okrzykniętej mianem ACTA 2. Zmiany w prawie autorskim w praktyce oznaczają drastyczne ograniczenie wolności w internecie.

W ubiegłym tygodniu Komisja Prawna Unii Europejskiej przegłosowała dyrektywę o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Nowe prawo od początku wzbudzało ogromne kontrowersje i szybko zostało nazywane wprost drugim ACTA.

Sprawę nagłośniła Julia Reda, posłanka niemieckiej Partii Piratów, która ostrzega, że wraz z wejściem nowego prawa „skończy się internet, jaki znamy”.

Internet stanie się jak telewizja. Tylko najwięksi gracze będą mogli publikować materiały i przedstawiać swoją wizję

Koniecznie przeczytaj: Sukces przeciwników cenzury internetu. Parlament Europejski zagłosował przeciw „ACTA 2”. Ale to jeszcze nie koniec… [foto]

Czytaj też: Janusz Korwin-Mikke gwiazdą internetu. Jego wywiad dla Anglików obejrzało ponad 150 tys. osób [wideo]

- podkreśliła.

Jak tłumaczyła Reda, wejście nowych przepisów w życie w praktyce oznacza między innymi koniec memów, dzielenia się tekstami piosenek czy przeróbkami popularnych dzieł.

W unijnej dyrektywie najwięcej zastrzeżeń budzą art. 11 i 13. Pierwszy wprowadza obowiązkową opłatę za dzielenie się materiałami w sieci (tzw. „podatek od linków”) i w praktyce blokuje możliwość swobodnego udostępniania skrótów newsów czy artykułów na portalach społecznościowych (Facebook, Twitter) czy agregatorach linków (Wykop).

Artykuł 13 natomiast obliguje właścicieli stron internetowych, na które użytkownicy mają możliwość wrzucania multimediów takich jak muzyka, filmy czy zdjęcia, aby automatycznie weryfikować każdy materiał jeszcze przed jego wrzuceniem, czy nie nie narusza praw autorskich. Dla małych portali internetowych jest to w praktyce niewykonalne, więc, tak jak ostrzega Reda, na rynku prawdopodobne zostaną tylko najwięksi gracze.

Przeciwnicy nowego prawa zwracają uwagę, że wrzucanie treści na największe platformy społecznościowe (Facebook, Twitter), wyszukiwarki (Google) czy portale (Onet, Wirtualna Polska itd.), którym uda się dostosować do unijnej dyrektywy, będzie automatycznie monitorowane i uderzy w swobodę wymiany informacji, prawo do prywatności czy wolność wypowiedzi.

Według protestujących wprowadzenie unijnej dyrektywy w obecnym kształcie w skrócie będzie oznaczać powszechną cenzurę w sieci i drastyczne ograniczenie wolności internetu.

Poniżej materiały z dzisiejszych protestów:

Warto przeczytać: Wpis Kręciny hitem internetu. Były działacz PZPN-u znalazł sposób na rozwiązanie problemów reprezentacji [foto]

Podziel się