Szukaj

To już oficjalne. Poseł Stefan N. usłyszał zarzuty prokuratorskie. Grozi mu 10 lat więzienia

05-04-2019 14:53
Stefan Niesiołowski Fot. Pexels/Gazeta.pl / pixabay / YouTube / screen
Podziel się

Jak poinformowała w piątek Prokuratura Krajowa, poseł PSL-UED Stefan N. usłyszał zarzut przyjmowania oraz żądania korzyści osobistych i majątkowych w postaci usług seksualnych opłacanych przez dwóch biznesmenów.

Według ustaleń śledczych w zamian za korzystne dla przedsiębiorców kontrakty i decyzje administracyjne, Stefan N. wielokrotnie otrzymywał opłacone usługi seksualne. Przyjmowanie korzyści miało miejsce od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. W tym okresie miało dojść do około 30 spotkań posła z kobietami - informowała prokuratura.

Pod koniec stycznia zatrzymano trzech łódzkich biznesmenów: Bogdana W., Wojciecha K. i Krzysztofa K., którzy mieli korumpować posła. Prokuratura postawiła Bogdanowi W. i Wojciechowi K. zarzut udzielenia Stefanowi N. „co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej”. Przedsiębiorcy mieli organizować i opłacać usługi seksualne „świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją”. Krzysztofowi K. prokuratura przedstawiła zarzut ułatwiania uprawianie prostytucji – podejrzany mężczyzna miał zajmować się w 2015 r. ustalaniem terminów i miejsc spotkań z klientami, a także organizować środki transportu do miejsca świadczenia usług.

Koniecznie przeczytaj: Seksafera ze Stefanem Niesiołowskim. „Miał przyjmować łapówki w formie usług seksualnych” [wideo]

Czytaj też: Stefan Niesiołowski komentuje seksaferę: „Żadnych wędlin nie brałem” [wideo]

Prokuratura ustaliła, że w zamian za organizowanie spotkań z kobietami dla posła łódzcy przedsiębiorcy mieli dostawać milionowe kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów do Grupy Azoty.

Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności, Krzysztofowi K. - do 5 lat, natomiast posłowi Stefanowi N. - do 10 lat.

W lutym do Sejmu wpłynął wniosek prokuratury o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności Stefana N., jednak zanim go rozpatrzono, poseł zdecydował się na początku marca zrzec immunitetu. Polityk przekonuje, że jest niewinny. Jego obrońcą jest były poseł SLD Ryszard Kalisz.

Warto przeczytać: Wiadomo, ile dostawały prostytutki za świadczenie usług Niesiołowskiemu: „Najważniejsza była dyskrecja”

Podziel się