Szukaj

Kobieta, która spoliczkowała Obywatelkę RP wyjaśnia swoje zachowanie: „Uznałam, że to jedyne rozwiązanie” [wideo]

04-09-2018 22:25
Działaczka KOD-u spoliczkowana Fot. wolne.media.pl / Twitter / screen Twitter
Podziel się

Dominika Arendt-Wittchen, która spoliczkowała działaczkę Obywateli RP w czasie obchodów Dnia Weterana w rozmowie z Radiem Wrocław tłumaczy, dlaczego zdecydowała się na taki krok. Była już pełnomocniczka wojewody dolnośląskiego zaznacza, że nagranie krążące w sieci nie pokazuje całej sytuacji.

Wymierzyłam policzek tej pani. Przyznaję się do tego. To był emocjonalny gest, wykonany w proteście przeciwko zagłuszaniu i awanturowaniu się w czasie jednej z najważniejszych uroczystości w kraju. To był Światowy Zjazd Kombatantów, na który przyjechali weterani z 16 państw, byli więźniowie obozów koncentracyjnych. Niektórzy z nich mają po 100 lat, niektórzy jeszcze więcej. Było Wojsko Polskie, harcerze. Dla mnie jedna z najbardziej wzruszających uroczystości w życiu

Koniecznie przeczytaj: Lis ironizuje z KOD: „Geriatryczny lennonizm”

Czytaj też: Mariusz Błaszczak ostrzega przed chuliganami z KOD-u

- mówi Dominika Arendt-Wittchen, która po incydencie zrezygnowała z funkcji pełnomocnika wojewody dolnośląskiego ds. obchodów stulecia odzyskania niepodległości.

Podkreśla, że na uroczystości 1 września nie pojawiła się w roli przedstawiciela wojewody dolnośląskiego, ale była opiekunem kombatantów jako wolontariuszka Światowego Związku Żołnierzy AK, którą pozostaje od 11 lat.

To, co widzimy na filmie, to tylko urywek. Wcześniej – i tego nie widać na nagraniu – prosiłam tę panią emocjonalnie, ale kulturalnie, żeby się uspokoiła. Coraz głośniej zagłuszała przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy, wykrzykując hasło „konstytucja, konstytucja”. Wielu kombatantów, którzy przyjechali z zagranicy, nie wiedziało, co się dzieje. Zrobiła się bardzo nieprzyjemna, nerwowa atmosfera. Czekałam, aż ktoś zareaguje, bo w mojej ocenie takie krzyki, w trakcie takiej uroczystości, to nic innego, jak próba zniszczenia i spłycenia powagi uroczystości

- tłumaczy Arendt-Wittchen.

Dodaje, że spoliczkowanie uznała w tej sytuacji za jedyne rozwiązanie.

Jeszcze raz podkreślam, to był emocjonalny gest, w tamtej sytuacji, mając za sobą rozmowę z kombatantami, mając w głowie, jak ważny to moment uznałam, że to jedyne rozwiązanie

- dodaje.

Nagranie można obejrzeć poniżej:

Więcej o incydencie pisaliśmy tutaj: Krzyczała „Konstytucja”. Została spoliczkowana. „Zamknij się głupia babo” [wideo]

Warto przeczytać: Ogromna kara dla Janusza Korwin-Mikkego za spoliczkowanie Michała Boniego podtrzymana. Wyrok jest prawomocny

Podziel się