Szukaj

Europoseł Sośnierz o kulisach awantury w PE: Krzyczeli „Zamknij się!”. Byli jak zaprogramowane roboty [wideo]

06-09-2018 15:21
Dobromir Sośnierz, debata w Parlamencie Europejskim Fot. SośnierzTV / You Tube / screen YouTube
Podziel się

Polityk partii Wolność zdradził zdradził kulisy awantury, do jakiej doszło we wtorek w Europarlamencie. Przybyli do Brukseli sympatyzujący z opozycją „obrońcy demokracji” wyjątkowo agresywnie zareagowali na wypowiedź europosła Dobromira Sośnierza.

Na debacie o stanie demokracji w Polsce pojawili się lider Obywateli RP Paweł Kasprzak, prawnik Marcin Matczak i reżyserka Agnieszka Holland. Głos zabrał również europoseł Dobromir Sośnierz, który nie szczędził mocnych słów:

Dzień po przegranych wyborach powołaliście KOD, który bronił demokracji. Czym zagrożonej? Tym, że przegraliście wybory (...) Jeszcze kilka miesięcy przed wyborami próbowaliście ratować sytuację, wiedząc, że porażka się szykuje, robiąc skok na Trybunał Konstytucyjny

Koniecznie przeczytaj: Janusz Korwin-Mikke odchodzi z Europarlamentu. Zastąpi go Dobromir Sośnierz [WIDEO]

Czytaj też: Niemiecki europoseł broni Polskę w PE: „W przeciwieństwie do mojego kraju, Polska jest krajem suwerennym” [WIDEO]

- mówił.

W odpowiedzi podniosła się wrzawa, polityka próbowano zakrzyczeć.

Do całej awanturze pisaliśmy tutaj. Nagrania poniżej:

Jak komentuje to europoseł?

Było to dość smutne widowisko. Ogłaszają debatę, a nie są do niej w ogóle przygotowani, nie mają żadnych argumentów. Zaprosili sobie takich ekspertów, żeby siedzieć we własnym sosie. Nie wyszli poza slogany uliczne, które można usłyszeć w tej ich całej propagandzie. Postanowiłem przypomnieć, skąd wyrastają, jak to było tworzone, to zaczęła się awantura, krzyki. Straszny spektakl. Nie spodziewałem się, że będzie to wyglądać tak żenująco

- ocenia Sośnierz w rozmowie wPolityce.pl.

Dziennikarz portalu zauważył, że europosła zakrzyczano, mimo iż nie jest politykiem, który popiera PiS.

Wychowali sobie taki agresywny elektorat. To są ludzie, którzy mają 1-bitowy pogląd świata – albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Albo z PO, albo z PiS i tyle. Nie ma innych możliwości. Jak ktoś mówi coś przeciwko nim to znaczy, że to jest jakiś PiS-owski żołdak i trzeba do niego krzyczeć „Konstytucja!”. Adresowanie takich okrzyków do mnie jest idiotyczne, a ci ludzie wyglądali tam naprawdę mało przytomnie. Byłem tym zaskoczony

- mówi Sośnierz.

Jak oni zaczęli się odwracać z tymi tabliczkami z napisem „Konstytucja” i patrzeć tymi szklanymi oczami, jak jakieś kukły albo roboty zaprogramowane na sztywną reakcję. Kiedy im tłumaczyłem, że pokazywali napis „Konstytucja” na tle tęczowej fladze ruchów LGBT, to oni z takim niezrozumieniem zareagowali. Jakby się mówiło do słupa i zaczynają ni z tego, ni z owego krzyczeć: „Konstytucja!”. To było groteskowe przedstawienie, odrealnione momentalnie

- opisuje.

W reakcji na słowa europosła pojawiły się wyzwiska ze strony „obrońców demokracji”.

Jakieś obelgi się posypały. Krzyczeli: „Zamknijcie się!”, „Idź już!”. „Wariaci!”. Łysy gość, który siedział przed nami, zwrócił się do mojego kolegi słowami: „Co ty bierzesz?”

Europoseł uważa, że zwolennicy opozycji ośmieszyli się swoim zachowaniem.

To było kompletne „samozaoranie”. Trudno o głupszy występ, kiedy upominają się o wolności obywatelskie. Wszyscy prelegenci po kolei wycierali sobie usta wolnością, a jak tylko przyszło do dyskutowania z kimś, to chcieli mnie wyrzucić

- podsumowuje Sośnierz.

Cały wywiad tutaj.

Warto przeczytać: Czeski polityk znowu bohaterem. Niedawno bronił Polskę w PE Teraz obronił działaczkę swojej partii [WIDEO]

Podziel się