Szukaj

Tajemnicza śmierć posła Rafała Wójcikowskiego. Prokuratura nie wyklucza udziału osób trzecich. Przesłuchano jednego z najbogatszych Polaków

13-03-2018 10:13
Rafał Wójcikowski, Kukiz15 Fot. Wszechpolacy / You Tube / screen YouTube
Podziel się

W styczniu br. minął rok od tragicznej śmierci Rafała Wójcikowskiego, posła klubu Kukiz'15. Prokuratura dotąd nie ustaliła jednak istotnych okoliczności sprawy, mimo oficjalnego zakończenia dochodzenia. Jak podaje tygodnik „Wprost”, śledczy nie są w stanie wykluczyć udziału osób trzecich.

Rafał Wójcikowski był jednym z najaktywniejszych i najbardziej rozpoznawalnych posłów tej kadencji. Jego śmierć w wypadku samochodowym na początku ubiegłego roku była dla wszystkich szokiem. Prokuratura, która przez ponad rok prowadziła śledztwo, oficjalnie zakończyła je 1 marca. Dotychczasowe ustalenia nie wyjaśniają jednak najważniejszych wątpliwości związanych z tragiczną śmiercią polityka.

W czasie śledztwa pojawiły się przesłanki świadczące o możliwości udziału osób trzecich w spowodowaniu śmierci posła. Nie udało się jednak ustalić konkretnych podejrzanych i postawić komukolwiek zarzutów.

Koniecznie przeczytaj: Rok temu w wypadku samochodowym zginął poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski – prokuratura zakończyła śledztwo, znamy wyniki

Czytaj też: Prokuratura wzywa na przesłuchanie Bronisława Komorowskiego. Chodzi o niedopełnienie obowiązków ws. katastrofy smoleńskiej

„Wprost” podaje, że przesłuchano między innymi człowieka znajdującego się na liście 100 najbogatszych Polaków, prezesa spółki, której akcje kupował poseł, grając na giełdzie. Sam Wójcikowski kilka przed wypadkiem mówił, że był do tych zakupów intensywnie zniechęcany przez ludzi, których określił mianem „smutnych panów”. Osoby te „w imieniu pewnego pana” dały mu do zrozumienia, że „wiedzą, gdzie mieszka”, a on wystarczająco już zarobił i powinien odpuścić. Mimo iż pogróżki te miały miejsce ok. 10 lat temu, w tej kwestii przesłuchano dwóch asystentów zmarłego polityka, jego żonę oraz dwóch posłów Kukiz’15.

Nagranie, w którym poseł opowiada o tych groźbach można zobaczyć tutaj: Poseł Wójcikowski na kilka dni przed śmiercią: „Przyszedł do mnie jeden z takich smutnych panów...” [WIDEO]

W czasie śledztwa nie wyjaśniono także istotnych okoliczności związanych z przebiegiem wypadku. Nie wiadomo między innymi, dlaczego poseł Wójcikowski stracił panowanie nad pojazdem i dlaczego uderzył w barierkę.

Sporo wątpliwości budzi także sprawa akumulatora, który został znaleziony w odległości 20 metrów od auta posła, mimo iż maska pojazdu była zamknięta. Część świadków zeznających w sprawie wypadku twierdzi, że Wójcikowski po uderzeniu w barierkę miał wysiąść ze swojego auta, obejść je dookoła i z powrotem do niego wsiąść. Wtedy w jego auto miał uderzyć inny samochód.

Według informacji „Wprost”, kilka miesięcy po wypadku odnalazł się świadek, który powiedział, że minął ciężarówką stojący na światłach awaryjnych samochód posła. Kłóci się to z wyjaśnieniami kierowcy forda, który twierdzi, że uderzył w nieoświetlony pojazd, a także faktem, że bez akumulatora światła nie mogły działać.

Budzącą wątpliwości okolicznością jest także prędkość, z jaką miał uderzyć ford w auto polityka. Kierowca twierdzi, że w momencie hamowania miał na liczniku 30 km/h, tymczasem symulacja wykazała, że prędkość musiała wynosić co najmniej 90 km/h.

Do wypadku, w którym zginął Wójcikowski doszło 19 stycznia 2017 r. w godzinach porannych na drodze S8 koło Rawy Mazowieckiej (woj. łódzkie). Poseł, który poruszał się samochodem osobowym marki volkswagen, jechał w kierunku Warszawy.

W pewnym momencie polityk stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w barierkę. Z ustaleń śledczych wynika, że kierowane przez niego auto uderzyło w barierę energochłonną z lewej strony, a następnie obróciło się ok. 90 stopni w prawo, ustawiając się na prawym pasie prostopadle do innych użytkowników drogi, poruszających się w tym samym kierunku. Nadjeżdżający van - volkswagen caddy - zdołał ominąć samochód posła lewym pasem i zatrzymał się w niedużej odległości. Wtedy w samochód Wójcikowskiego uderzył ford transit. Poseł, który doznał wielonarządowych obrażeń, zmarł mimo podjętej reanimacji.

Warto przeczytać: Andrzej Lepper mógł zostać zamordowany – przełomowy dowód daje nowe światło na śmierć byłego szefa Samoobrony [wideo]

Podziel się