Szukaj

Wulgarny atak podczas debaty kandydatów na burmistrza Giżycka. „Won sku***synu, nie odwracaj się do mnie” [wideo]

16-10-2018 15:34
Debata w Giżycku Fot. Aktywne Giżycko / Facebook.com
Podziel się

Podczas ostatniej debaty kandydatów na burmistrza Giżycka doszło do skandalicznych scen. Wszystko za sprawą kandydatki na radną z ramienia Giżyckiego Porozumienia Obywatelskiego, Haliny Sarul, która wulgarnie odezwała się do brata Piotra Andruszkiewicza, jednego z rywali ubiegającego się reelekcję Wojciecha Iwaszkiewicza.

W niedzielę w Giżycku o przyszłości miasta dyskutowali wspomniani wcześniej Piotr Andruszkiewicz oraz Wojciech Iwaszkiewicz, a także Maciej Wróbel. Podczas debaty doszło do skandalicznych scen.

Portal wGizycku.pl poinformował, że podczas debaty publiczność zachowywała się karygodnie. Głównie wtedy, gdy wypowiadali się Andruszkiewicz i Wróbel. Siedzący w pierwszych rzędach aktywiści komitetu urzędującego burmistrza, Giżyckiego Porozumienia Obywatelskiego m.in. zagłuszali wypowiedzi przy użyciu gwizdka.

Koniecznie przeczytaj: Wybory w USA: Poparcie dla Trumpa i Clinton przed pierwszą debatą niemal identyczne

Czytaj też: „Przecież ci prokuratorzy są znani z nazwisk” – Adam Andruszkiewicz wzywa do ukarania osób, które skazały Tomasza Komendę [wideo]

Jak jednak podkreśla wspomniany wcześniej portal, najbardziej skandalicznie zachowywała się Halina Sarul, jedna z kandydatek do rady miejskiej z ramienia GPO. Podczas debaty wyzywała Pawła Andruszkiewicza, kandydata na radnego z listy PiS i brata Piotra Andruszkiewicza. Gdy poprosił ją, aby nie używała gwizdka, usłyszał wulgarną odpowiedź:

Won sku***synu, nie odwracaj się do mnie, bo ci śmierdzi z gęby, ja Ci ręki nigdy bym nie podała.

Kiedy Paweł Andruszkiewicz, który organizował debatę, chciał podziękować sztabom za przybycie, Sarul ponownie go zaatakowała, mówiąc:

Odejdź, odejdź śmieciu, nie podam ci ręki.

W rozmowie z portalem wGiżycku.pl Andruszkiewicz przyznał, że pomimo tego, co usłyszał, wciąż szanuje swoją kontrkandydatkę:

Żona mówi, że nie śmierdzi. Szanuję panią Sarul, mimo, że jesteśmy jedynkamiw tym samym okręgu to chciałbym, żeby weszła do rady.

Poniżej cała debata:

Warto przeczytać: Debata Trump-Clinton: brutalna walka na słowa

Podziel się