Szukaj

Sąd chce odebrać jej dziecko, tylko dlatego, że jeździ na wózku inwalidzkim

20-11-2016 21:10
Kobieta na wózku inwalidzkim Fot. Erasmus Student Network int. / flickr.com / CC BY-ND 2.0
Podziel się

Joanna Gawryś-Wojtyś, decyzją sądu rodzinnego będzie musiała oddać dziecko, jeżeli do 23 listopada nie znajdzie nikogo do stałej opieko nad nią i nad 5-miesięczną Wiktorią – donosi fakt.pl. Powód? Matka dziewczynki jeździ na wózku inwalidzkim.

Sędzi Barbary Nowak z sądu rejonowego w Zielonej Górze nie przekonała argumentacja matki, która zapewnia, że jest w stanie zająć się swoim dzieckiem. 32-letnia kobieta jeździ na wózku inwalidzkim po mózgowym porażeniu dziecięcym. Jednak niepełnosprawność nie stanowi dla niej bariery – kobieta wykonuje wszystkie obowiązki domowe, zawodowo zajmuje się też grafiką, dzięki czemu na stałe źródło dochodu. Dodatkowo, w opiece nad dzieckiem pomaga babcia i ciocia.

Sąd jednak zdecydował, że dla 5-miesięcznej Wiktorii lepsze będzie pogotowie opiekuńcze. Co ciekawe, decyzja taka zapadła po tym, jak kobieta wystąpiła o rozwód z mężem, która od dawna przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Sędzia uznała, że kobieta samodzielnie nie jest w stanie opiekować się córeczką, mimo iż, pomagające jej babcia i ciocia zadeklarowały, że będą do dyspozycji całą dobę. Nie pomogło nawet to, że kobieta zamieszkała u swojej matki. Sąd nadal żąda znalezienia stałego opiekuna, jako argument podając, że pani Joanna może zachorować.

Koniecznie przeczytaj: Korwin-Mikke o decyzji sądu, który chce odebrać dziecko niepełnosprawnej matce [WIDEO]

Czytaj też: Sąd wydał wyrok ws. „zamachu krzesłem” na Komorowskiego! [WIDEO]

Nawet alkoholikom nie odbiera się dzieci z taką łatwością – mówi zrozpaczona matka dziecka.

Do sprawy odniósł się już Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, ale jego wypowiedź jest co najmniej kuriozalna:

Po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności sprawy, sąd mógł tutaj taką decyzję podjąć i warto pamiętać, że sąd musi się kierować przede wszystkim dobrem dziecka. Sytuacja jest bardzo skomplikowana, wygląda na to, że jedynie dziecko w tej rodzinie jest w pełni sprawne i zdrowe. Problem polega na tym, że my faktycznie w Polsce nie mamy takich możliwości, aby stworzyć porządny system opieki, która by pozwalała na to, aby osoba z niepełnosprawnością, która sama nie jest osobą samodzielną, mogła pozostać z własnym dzieckiem i jednocześnie, żeby ktoś się tą osobą zajmował i też zajmował się dzieckiem.

Czyli, niestety, kolejny absurd państwa opiekuńczego w praktyce.

Warto przeczytać: Hiszpański sąd podjął decyzję ws. zatrzymanych w Madrycie kibiców Legii Warszawa

Podziel się