Szukaj

Ryszard Petru dzięki pomocy dziennikarza Onetu zrozumiał, że jego pomysł jest bez sensu [WIDEO]

08-09-2017 18:36
Ryszard Petru Fot. Onet News / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W czasie rozmowy z Andrzejem Stankiewiczem lider Nowoczesnej został zapytany o stan finansów swojej partii. Dziennikarz Onetu, kiedy usłyszał, jaki jest pomysł Ryszarda Petru na wyciągnięcie pieniędzy z budżetu państwa, subtelnie dał politykowi do zrozumienia, że jego plan skazany jest na porażkę.

Nowoczesna już od dawna jest obiektem kpin, po tym jak źle wykonany przelew spowodował, że ugrupowanie Ryszarda Petru straciło możliwość uzyskania finansowania w postaci państwowych subwencji. W czasie wywiadu dla internetowej telewizji portalu onet.pl okazało się, że lider Nowoczesnej ma pomysł, jak te pieniądze zdobyć. Prowadzący rozmowę Andrzej Stankiewicz szybko jednak sprowadził polityka na ziemię.

Do Strasburga zgłosiliśmy nasz wniosek, że niesłusznie zostaliśmy pozbawieni wsparcia finansowego z budżetu państwa i wniosek został przyjęty i będzie rozpatrywany. To jest kluczowa kwestia. Oczywiście nie jestem w stanie zagwarantować panu, że sprawa zostanie korzystnie rozpatrzona dla nas, ale mogę powiedzieć tak. dostaliśmy informację w ostatnich dniach z trybunału w Strasburgu, że wniosek został wprowadzony, został przyjęty i będzie rozpatrywany. Jestem dobrej myśli – mówił Petru, wyjaśniając, że wniosek dotyczy kwoty 28 mln zł, plus nałożonej na partię kary.

Koniecznie przeczytaj: Naprawdę ciężko uwierzyć. Ryszard Petru znowu zaliczył kuriozalną wpadkę [WIDEO]

Czytaj też: Ryszard Petru opowiada, jak sobie z niego żartowano na spotkaniu z prezydentem [WIDEO]

Jest pan pierwszą osobą, której to mówię, bo tak się złożyło po prostu – ujawnił polityk.

Dziennikarz wyjaśnił Petru, że szanse na szybkie wydanie wyroku w Strasburgu nie są zbyt wielkie.

To ja panu poradzę od razu. Po dobroci, jako doświadczony w Strasburgu, panu powiem. Parę lat to zajmie, pięć, siedem lat. Tyle trwały sprawy, które ja prowadziłem – wyjaśnił Stankiewicz.

Lider Nowoczesnej wyraźnie się zdenerwował.

To pan prowadził te, a ja prowadzę inne – ostro zareagował, jednak chyba w tym momencie Petru zrozumiał, że jego plan nie był najlepszy.

Gdyby to miało być pięć lat, to wtedy jakby cała procedura nie ma sensu, bo przecież partia polityczna ma czteroletni okres kadencji – błyskotliwie zauważył.

Warto przeczytać: Ryszard Petru ledwo wrócił z wakacji, a już zdążył wywołać salwy śmiechu w Sejmie [WIDEO]

Podziel się