Szukaj

Podlasie: Nieznany sprawca zabił i poćwiartował rysia. „Miał bardzo rzadki genotyp. To duża strata” [foto]

04-02-2019 17:24
Ryś Fot. Schorle / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0
Podziel się

Jak poinformowało RMF FM, w okolicach Sokółki na Podlasiu nieznany sprawca zastrzelił rysia, a następnie poćwiartował jego ciało. Okaleczone zwłoki znaleziono na jednej z posiadłości myśliwskich w Wierzchlesiu. Trwa śledztwo w tej sprawie.

W rozmowie z mediami profesor Krzysztof Schmidt z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży powiedział, że że dopiero badania DNA pozwoliły potwierdzić, że znaleziona tusza należała do rysia:

Wyniki sekcji wykazały, że ryś został zastrzelony. Niewątpliwie to akt kłusownictwa, bo wiadomo, że rysie są w Polsce pod ochroną. Nie wolno na nie polować. Do pewnego czasu nie byliśmy pewni, bo uzyskaliśmy tylko tuszę tego zwierzęcia. Nie było znaków takich charakterystycznych. Trudno było poznać początkowo co to jest. Natomiast badania genetyczne potwierdziły, że był to ryś.

Koniecznie przeczytaj: Petru się przeliczy? We własnym stowarzyszeniu może mieć jeszcze mniej do powiedzenia niż w Nowoczesnej: „Ryś nie doczytał” [WIDEO]

Czytaj też: O krok od tragedii. Turystka w czasie wspinaczki spadła z Rysów. Uratowała się w ostatniej chwili. Do sieci trafiło nagranie [wideo]

Następnie dodał:

Tak pięknego, dużego zwierzęcia nigdy na oczy nie widziałem. Ten ryś należał do populacji białowiesko-knyszyńskiej. To jest bardzo rzadki genotyp, którego praktycznie nie spotyka się w innych populacjach tego gatunku. Bardzo duża strata dla tej populacji, tym bardziej że liczebność tych zwierząt jest bardzo ograniczona. Nie wolno na nie polować. To wielka strata.

Z kolei przyrodnik Adam Wajrak, stwierdził, że brakujące części ciała rysia zostały zabrane jako trofea myśliwskie:

Dlatego nie ma skóry, dlatego nie ma kończyn, dlatego nie ma głowy, bo to są tak zwane trofea, czyli to, czego kłusownik potrzebuje ze zwierzęcia.

Rysie są bardzo rzadkimi zwierzętami. Na terenie Polski żyje ich około 300. Większość na nizinach. Występują w bardzo niewielkich zagęszczeniach. W Puszczy Białowieskiej czy Knyszyńskiej jest ich zaledwie kilkanaście.

Policjanci z Sokółki prowadzący śledztwo w tej sprawie oczekują obecnie na oficjalne wyniki ekspertyz PAN i zakładu Higieny Weterynaryjnej w Białymstoku.

Warto przeczytać: Nielegalni imigranci próbowali przekroczyć polską granicę. W 5-osobowym Fiacie jechało 11 osób!

Podziel się