Szukaj

Piękne słowa Tommy'ego Robinsona o Polakach: „Dumny naród. W Polsce widziałem tłumy patriotów” [wideo]

29-09-2018 00:54
Tommy Robinson You Tube / screen YouTube
Podziel się

Tommy Robinson, brytyjski prawicowy aktywista, przeciwnik islamskiej imigracji w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl opowiedział o politycznym prześladowaniu w Wielkiej Brytanii. Sporo ciepłych słów poświęcił natomiast Polakom.

Robinson został skazany w Wielkiej Brytanii za transmitowanie procesu gangu muzułmańskich gwałcicieli. Prawicowy aktywista spodziewa się, że wkrótce wróci do więzienia. Uważa, że jego sprawa jest motywowana politycznie.

Starają się ukryć przed opinia publiczną fakty dotyczące tego, ile dzieci pada ofiarą imigranckich islamskich gangów gwałcicieli

- mówi.

Dodaje, że czuje się więźniem politycznym.

Koniecznie przeczytaj: Brytyjczyk nakręcił reportaż o obchodach 11 listopada. Ostre starcie z Antifą i zachwyty nad Marszem Niepodległości [WIDEO]

Czytaj też: Prawicowy dziennikarz nagrywał reportaż dotyczący stref no-go w Rzymie. Gdy został zaatakowany przez imigranta, znokautował go [wideo]

Jestem ścigany za to kim jestem. Nigdy nie zaakceptują kogoś, kto informuje opinię publiczną o takich wydarzeniach, kto mówi prawdę o islamie. Zamykają mnie więzieniu za to kim jestem

- podkreśla.

Robinson zapowiada, że nie podda się mimo prześladowań.

Chcą złamać mnie psychicznie i zniszczyć finansowo. Ale to im się nie uda. Jak wspomniałem, jestem coraz bardziej zdeterminowany i oddany sprawie, której się poświęciłem.

Brytyjczyk mówi, że w jego kraju media głównego nurtu ukrywają prawdę o negatywnych skutkach multikulturalizmu i wpływie islamu na życie w Wielkiej Brytanii. Co więcej, ludzie są zastraszani; boją się, że spotka ich to samo co jego.

W naszym kraju, w wyniku polityki różnorodności, multikulturalizmu, społeczność muzułmańska ma swój ogromny wpływ na rzeczywistość polityczną. Muzułmanie w Wielkiej Brytanii głosują karnie jakby byli jednym oddziałem wojskowym. Dzięki temu, kontrolują wiele miast w naszym kraju. Poza tym Wielką Brytanią rządzi poprawność polityczna, która powoduje, że ludzie są zastraszeni. Boją się powiedzieć, co tak naprawdę czują. Tracą też pracę przez poglądy. Sprawa przeciwko mnie to sygnał dla reszty Brytyjczyków, że powinni się bać. Działa to na zasadzie: Jeżeli zrobiliśmy to z Robinsonem, to samo możemy zrobić z Tobą. Dlatego masz siedzieć cicho.

Brytyjczyk był w 2017 r. na Marszu Niepodległości. Zapewnia, że z chęcią ponownie wziąłby udział w tym wydarzeniu.

(…) to jedno z najlepszych doświadczeń w moim życiu. Widziałem tłumy patriotów, widziałem jak dumnym narodem jesteście i jak rozumiecie swoją historię. Walczycie o swoją kulturę. My już to straciliśmy

- mówi Robinson.

Cały wywiad tutaj.

Relacja Robinsona z Marszu Niepodległości na nagraniu poniżej. Więcej tutaj: Brytyjczyk nakręcił reportaż o obchodach 11 listopada. Ostre starcie z Antifą i zachwyty nad Marszem Niepodległości [WIDEO]

Poniżej przykład tego, jak mówi się o Robinsonie w mediach.

Warto przeczytać: Niesamowite zaproszenie na Marsz Niepodległości 2016 [WIDEO]

Podziel się