Szukaj

Oni jeszcze się nie poddali: „Wiemy, że może nam się nie udać ocalić Tomka, ale, jak to mówią w Polsce, nadzieje umiera ostatnia”

30-01-2018 11:07
Tomasz Mackiewicz Twitter / screen Twitter
Podziel się

Wydawałoby się, że wczorajsze doniesienia przesądziły o tym, że wszelkie próby ratowania Tomasza Mackiewicza, który został na Nanga Parbat, zostały porzucone. Teraz okazuje się, że prywatna grupa osób nadal analizuje sytuację.

Wczoraj pisaliśmy o inicjatywie Michała Lisieckiego, prezesa PMPG Polskie Media, który razem z ojcem Tomasza Mackiewicza i grupą specjalistą, usiłował wznowić akcję ratunkową dla polskiego himalaisty na Nanga Parbat.

Wkrótce pojawiły się jednak doniesienia, wskazujące, że będzie to niemożliwe. Adam Bielecki zdementował swój udział w ponownej misji ratunkowej, oficjalny komunikat wydany został także przez przedstawicieli Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera, w którym zaznaczono, że na chwilę obecną kierownictwo wyprawy na K2 nie widzi możliwości powrotu polskich himalaistów na Nanga Parbat. Portal wp.pl cytował także słowa MSZ, które miało zaprzeczyć, że odbyło się spotkanie ws. helikoptera, który mógłby polecieć po Tomasza Mackiewicza. Zwracano także uwagę na bardzo złe warunki pogodowe na Nanga Parbat, które uniemożliwiają akcję ratunkową. Szerzej pisaliśmy o tym tutaj: Co ze wznowieniem akcji ratunkowej Tomasza Mackiewicza? Jest odpowiedź MSZ i oficjalny komunikat Polskiego Himalaizmu Zimowego

Koniecznie przeczytaj: Dramatyczny apel ojca Tomasza Mackiewicza: „Błagam o wznowienie akcji ratunkowej dla mojego syna. Ja wiem, że on żyje”

Czytaj też: Są nowe informacje ws. akcji ratunkowej dla Tomasza Mackiewicza. Polscy himalaiści zgłosili gotowość ponownego ruszenia na Nanga Parbat

Teraz jednak Michał Lisiecki na Twitterze ponownie odniósł się do sprawy i napisał, że praca grupy nie została jeszcze zakończona. Prezes PMPG Polskie Media jednocześnie zaznaczył, że jest świadomy, jakie są obecnie warunki pogodowe na Nanga Parbat, a także uciekającego czasu.

Lisiecki dodał, że do końca dnia zostaną opublikowane oficjalne informacje dotyczące tego, co zostało zrobione. Podkreślił, że prace grupy trwają i że, nie tracą jeszcze nadziei.

„Wiemy, że może nam się nie udać ocalić Tomka, ale, jak to mówią w Polsce, nadzieje umiera ostatnia” - napisał.

 

Warto przeczytać: Sensacyjna wiadomość. Jest szansa na akcję ratunkową dla Polaka. „Wznowienie prywatnych działań ruszyło. Analiza danych trwa”

Podziel się