Szukaj

Prezydent i premier z tyłu na pogrzebie Pawła Adamowicza. Internauta zwraca uwagę na gest Andrzeja Dudy [wideo]

20-01-2019 21:45
Prezydent i premier z tyłu na pogrzebie Pawła Adamowicza Twitter / screen
Podziel się

Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki uczestniczyli w pogrzebie zamordowanego prezydenta Gdańska. Wiele komentatorów krytycznie oceniło usadzenie w dalszych rzędach najważniejszych przedstawicieli państwa.

W pierwszych rzędach na pogrzebie Pawła Adamowicza siedzieli wraz z małżonkami były premier Donald Tusk oraz byli prezydenci Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski.

Miejsce dla aktualnej głowy państwa Andrzeja Dudy i obecnego premiera Mateusza Morawieckiego znalazło się dopiero w dalszych ławkach.

Koniecznie przeczytaj: Prezydent Andrzej Duda komentuje seksaferę ze Stefanem Niesiołowskim. Bardzo mocne słowa

Czytaj też: Andrzej Duda nie był w stanie powstrzymać wzruszenia. Prezydent otrzymał niezwykły prezent [foto]

Usadzenie polityków było ustalone wcześniej i jak powiedział przedstawiciel prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Szczerski, niektórym osobom bardzo zależało na tym, aby głowa państwa została z tyłu.

Choć uroczystości nie miały charakteru państwowego wielu dziennikarzy czy internautów uważa, że takie podziały nie sprzyjają politycznemu pojednaniu, o które tak się ostatnio apeluje.

Usadzenie urzędującego prezydenta w ósmym rzędzie, a premiera w piątym pod filarem, pomijając rażące złamanie protokołu, nie sprzyja pojednaniu i świadczy o upadku naszego życia politycznego

- napisał na Twitterze Hubert Biskupski, zastępca redaktora naczelnego „Super Expressu” i szef „Super Biznesu”.

Dziennikarz uściślił potem, że obaj politycy siedzieli w piątym rzędzie.

Na pogrzebie Busha seniora wszyscy żyjący amerykańscy prezydenci (pomimo większej nawet niż w Polsce polaryzacji politycznej) mogli usiąść w jednym rzędzie. Dlaczego u nas to niemożliwe? Nawet w kontekście tak dramatycznych okoliczności, wygrywa małostkowość

- ocenił Marcin Makowski, publicysta „Do Rzeczy”.

Były także odmienne opinie.

Nie bardzo rozumiem co znaczy „usadzenie”. Rozumiem, że pretensje kieruje Pan do rodziny zmarłego? Bo to nie był pogrzeb państwowy i żaden protokół nie obowiązywał. Nie było także zaproszenia ani dla prezydenta ani dla premiera

- pisała dziennikarka Polsat News Dominika Długosz.

Komentarze internautów były podzielone. Jeden z użytkowników Twittera zauważył natomiast, że prezydent w czasie mszy podszedł do rodziny i przekazał znak pokoju.

Nagranie poniżej:

Relacja z całego pogrzebu poniżej:

Warto przeczytać: Izrael nie zamierza przepraszać Polski. Premier Morawiecki podjął decyzję ws. szczytu V4 [wideo]

Podziel się