Szukaj

Tomasz Komenda: „W czasie przesłuchań krew lała się strumieniami”. Oskarżony policjant odpowiada na zarzuty

13-06-2018 13:30
Tomasz Komenda Fot. TVP / Twitter / screen
Podziel się

„Zaraz po tym, jak zamknęły się drzwi, siadł mi na nogach i zaczął bić mnie po całym ciele, aż krew lała się strumieniami” - mówił Komenda o policjancie Bogusławie R., który miał na nim wymuszać zeznania. Funkcjonariusz teraz przerywa milczenie i odpiera zarzuty.

Tomasz Komenda, który po 18 latach odsiadki został uniewinniony od ciążących na nim zarzutów, wskazał osoby, które miały przyczynić się do skazania go przez sąd. Jedną z nich miał być Bogusław R., który według Komendy wymuszał na nim zeznania w noc, w którą doszło do gwałtu i zabójstwa 15-letniej Małgorzaty K.

W czasie przesłuchań było ich dwóch: Zbigniew P. i Bogusław R. I to Bogusław był tym złym policjantem. Zaraz po tym, jak zamknęły się drzwi, siadł mi na nogach i zaczął bić mnie po całym ciele, aż krew lała się strumieniami

Koniecznie przeczytaj: Tomasz Komenda popłakał się, gdy usłyszał uniewinniający wyrok sądu. Tymczasem rodzice zamordowanego dziecka znów przeżywają koszmar [wideo]

Czytaj też: Dziennikarz, o którym mówił Tomasz Komenda przyznał się, że chodziło o niego – „żyłem w samolubnym przekonaniu” [wideo]

- mówił Komenda.

Policjant zapytany wczoraj przez dziennikarzy o kierowane w jego stronę oskarżenia, odpowiedział:

Nigdy nikogo nie biłem. Nie prowadziłem tego przesłuchania. Nie jestem funkcjonariuszem, który prowadził takie czynności procesowe. Gdyby prawdą było to, co mówi Tomasz Komenda, pewnie byłbym przesłuchiwany przez odpowiednie służby, policję, prokuraturę. A takiego przesłuchania nie było

- oświadczył emerytowany już policjant.

Media próbowały dowiedzieć się od prokuratury w Łodzi, która prowadzi sprawę związaną z nieprawidłowościami ws. skazania Tomasza Komendy, czy Bogusław R. będzie przesłuchiwany. W odpowiedzi zapewniono, że „przesłuchana zostanie każda osoba, która miała istotny wpływ na sprawę”. Jednocześnie podkreślono, że ze względu na dobro śledztwa nie są podawane konkretne nazwiska.

Warto przeczytać: Tomasz Komenda ujawnił, przez kogo spędził osiemnaście lat życia w więzieniu. Na liście są policjanci, świadkowie i prokuratorzy

Podziel się