Szukaj

Gdynia: Policja zatrzymała Ukraińca, który chciał zgwałcić 22-letnią Polkę. Nadal poszukiwany jest drugi gwałciciel [wideo]

30-10-2018 11:50
Podejrzany o próbę gwałtu w Gdyni Fot. Policja / policja.gov.pl / screen
Podziel się

Napastnik, który próbował zgwałcić w połowie października 22-letnią mieszankę Gdyni już jest w rękach policji. Domniemany sprawca to 28-letni imigrant z Ukrainy, który ma pozwolenie na legalny pobyt w Polsce.

Do próby gwałtu doszło 12 października ok. godz. 6.00 na gdyńskim Oksywiu. 22-letnia kobieta zdołała się wyrwać oprawcy, który ją zaatakował. Zawiadomiła policję, podając dokładny rysopis sprawcy. Wizerunek mężczyzny zarejestrowały kamery monitoringu. Nagranie i zdjęcia upubliczniono (więcej tutaj).

Dzisiaj o godzinie 6 nad ranem zostałam zaatakowana w drodze do domu. Napastnik napadł mnie pod klatką, w bloku w którym mieszkam. Nie chciał nic ukraść, chociaż miał do tego okazję, chciał czegoś innego - dokładnie wiecie czego

Koniecznie przeczytaj: Próba gwałtu na 13-letniej dziewczynce w Blackburn. Policja publikuje nagranie [WIDEO]

Czytaj też: Imigrant z Somalii chciał zgwałcić młodą kobietę. Nieprzytomny wylądował w szpitalu

- pisała na Facebooku ofiara napaści.

Policja już pierwszego dnia zdołała ustalić, kim jest poszukiwany mężczyzna. Sprawca jednak wyjechał za granicę. Policja zatrzymała go zaraz po powrocie do kraju. Podejrzany został aresztowany w piątek na lotnisku w Gdańsku. Ukrainiec usłyszał zarzut napaści na tle seksualnym, nie przyznał się jednak do winy. Za ten czyn grozi mu do 12 lat więzienia. Decyzją sądu 28-latek trafił na trzy miesiące do aresztu.

Nagranie z doprowadzenia zatrzymanego poniżej:

Początkowo policja łączyła sprawę napaści na Oksywiu z gwałtem w gdyńskiej Chyloni, do którego doszło tego samego dnia zaledwie kilkadziesiąt minut wcześniej. W toku postępowania stwierdzono jednak, że prawdopodobnie za napaścią i gwałtem stały dwie różne osoby.

W tej chwili nie łączymy tych dwóch spraw

- powiedział Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Oznacza to, że sprawca brutalnego gwałtu na nadal jest na wolności.

24-latka została zaatakowana niedaleko swojego domu w Chyloni. Według jej relacji, sprawca zaciągnął ją na teren pobliskiej fabryki i zgwałcił. Niestety nikt nie usłyszał krzyków kobiety.

Ogromnie się bałam. Obezwładnił mnie, rzucając na ziemię twarzą do podłogi. To jest chyba najbardziej bezbronna pozycja. Nie mogłam się obronić. Zaczęłam krzyczeć, ale zasłonił mi usta. Dodał także, że jeżeli się nie uspokoję, to mnie zabije. Początkowo straciłam wszelką nadzieję, ale potem instynkt samozachowawczy i chęć przetrwania dodały mi sił. Nie zastanawiałam się długo, żeby ujawnić sprawę. Chcę, żeby inni ludzie usłyszeli tę historię

- opowiadała ofiara gwałtu w rozmowie z dziennikarzem Radia Gdańsk.

Moje życie już nigdy nie będzie wyglądało tak samo

- mówi kobieta.

Warto przeczytać: Turek próbował zgwałcić Polkę w centrum Warszawy. Krzyczał „J***ć Polaków”

Podziel się