Szukaj

Policja szuka osób odpalających race na Marszu Niepodległości. Internauci: „Będziecie karać medyków i strażaków?” [foto]

12-11-2018 19:18
Policja szuka osób, które odpalały race na Marszu Niepodległości. Twitter / screen Twitter
Podziel się

Policja szuka osób, które w czasie wczorajszego Marszu Niepodległości odpalały race. Opublikowano nawet wizerunki części „sprawców”. W odpowiedzi sieć zalała lawina kpin i głosów oburzenia.

Wykazano, że osoby odpalające race naruszyły artykuł 52 § 1 kodeksu wykroczeń, który brzmi:

Kto bierze udział w zgromadzeniu, posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe, wyroby pirotechniczne lub inne niebezpieczne materiały lub narzędzia, podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny.

Warto tutaj zaznaczyć, że przepis jest w praktyce martwy i w przypadku zgromadzeń takich jak Marsz Niepodległości nikt się nim specjalnie nie przejmuje.

Koniecznie przeczytaj: Cezary „Trotyl” Gmyz zagranicznym korespondentem TVP?

Czytaj też: Obywatele RP chcieli zrobić zadymę i zakłócić Marsz Niepodległości. Nie wyszło. Do akcji wkroczyła policja [FOTO + WIDEO]

Sami policjanci zabezpieczający wydarzenie nie reagowali na odpalanie przez uczestników rac. Dopiero kolejnego dnia po marszu, jak co roku zresztą, opublikowano zdjęcia osób odpalających race z prośbą o pomoc w identyfikacji. Okazało się, że wśród nich znaleźli się m.in.… ratownicy medyczni i strażacy.

Wpis policji spotkał się z mało pozytywnym odbiorem internautów. Pojawiło się za to wiele kpin.

W sieci szeroko udostępniano wpis zamieszczony przez korespondenta „The Guardian” w Polsce, Christiana Daviesa, który dziwił się, że strażacy i ratownicy odpalają race. Wszyscy czterej mężczyźni widoczni na zdjęciu znaleźli się wśród poszukiwanych przez policję.

Naprawdę zamierzacie wnioskować o ukaranie medyków i strażaków? - pytają z niedowierzaniem internauci.

Wiele osób wykazywało też, że jest potrzebna zmiana przepisów.

Utrzymywanie zakazu używania środków pirotechnicznych podczas publicznych zgromadzeń jest idiotyczne, a przez to, że nieegzekwowalne, narusza również wprost powagę państwa

- oceniła poseł Anna Siarkowska.

Co ciekawe, swoim zdjęciem z racą pochwalił się nawet dziennikarz Cezary Gmyz, który opatrzył je żartobliwym komentarzem: „Po raz ostatni pytam: czyja to raca”.

W odpowiedzi na jeden z komentarzy korespondent TVP, zapewniał, że nie złamał prawa.

Zapewniam, że nie złamałem prawa. Przed odpaleniem racy zapoznałem się z przepisami o zgromadzeniach publicznych i jeśli mnie @Policja_KSP wezwie to oczywiście dam się przesłuchać i jestem pewny, że wyjdę bez grzywny

- napisał na Twitterze.

Warto przeczytać: Operator TV Trwam odpala racę w geście solidarności z Marszem Niepodległości [WIDEO]

Podziel się