Szukaj

Policja odpowiada na informację o posiadaniu broni przez Lecha Wałęsę. Były prezydent tłumaczy się [foto]

03-07-2018 12:21
Lech Wałęsa Fot. Piotr Drabik / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Kontrowersyjny wpis Lecha Wałęsy, w którym zapowiadał, że będzie walczyć z policją i „przypomniał”, że ma broń, nie pozostał bez odpowiedzi. Policja po licznych zapytaniach ze strony internautów poinformowała, że ma obowiązek sprawdzić w takim przypadku zasadność posiadania broni.

Jeśli podniosą łapę na Sąd Najwyższy, to jadę do Warszawy 4 lipca by głównego sprawcę odsunąć od możliwości zniszczenia podstawowego strażnika Demokracji jakim jest Sąd Najwyższy.

Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie, będę walczył i bronił się. Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej. Policja nie może wykonywać rozkazów w obronie łamiących konstytucji

Koniecznie przeczytaj: Lech Wałęsa na fali antyrządowych demonstracji publikuje groźnie brzmiący wpis na Facebooku

Czytaj też: Ten wpis wywołał prawdziwą burzę. Teraz Wałęsa tłumaczy się z publikacji fake newsa: „W moim biurze był atak hakerski”. „Jestem starszym człowiekiem” [FOTO]

- zapowiadał na Facebooku Lech Wałęsa.

Internauci zaczęli sprawę zgaszać policji. Były prezydent niedługo potem usunął wpis (więcej tutaj: Lech Wałęsa przestraszył się? Kiedy jego wpis zgłoszono policji, szybko go usunął), ale policja zareagowała. Jak podkreśliła, ma w takich sytuacjach obowiązek zweryfikować, czy istnieje podstawa do posiadania broni.

Wałęsa chyba zrozumiał, że przesadził. Na jego profilu zaczęły się pojawiać kolejne tłumaczenia.

Najpierw przekonywał, że jedynie „informował”, a nie groził.

Potem pojawiło się kolejne „wyjaśnienie”. Tym razem tłumaczeniem był… wiek.

Mogę pomylić sie piszac. Nie jestem az tak sprawny w internecie jak choćby mój rzecznik.

Mam 75 lat.

Ale w czasie wieców i spotkań zamierzam w tych tematach ktore wczesniej napisałem,prowadzić publiczną dyskusję.

- napisał na Twitterze Lech Wałęsa.

Warto przeczytać: Lech Wałęsa publikuje „Listę szkodników”. Jarosław Kaczyński dopiero na drugim miejscu…

Podziel się