Szukaj

Podkomisja smoleńska zaprezentowała raport techniczny ws. katastrofy polskiego TU-154M. „Eksplozji w kadłubie nie kwestionują Rosjanie” [wideo]

11-04-2018 21:10
Podkomisja smoleńska Fot. LIVE SWS / YouTube / screen YouTube
Podziel się

W środę podkomisja smoleńska zaprezentowała swój raport techniczny w sprawie katastrofy smoleńskiej. Podczas prezentacji ustaleń naukowców i specjalistów poinformowano, że do zniszczenia samolotu doprowadziły dwie eksplozje. Jak stanowczo podkreślił przewodniczący Antoni Macierewicz, wciąż trzeba wiele pracy, by zbadać wszystkie okoliczności tej tragedii.

Podczas dzisiejszej prezentacji szczegółowo poinformowano m.in. o badaniach, które przeprowadzano w celu wyjaśnienia przyczyn katastrofy:

Komisja przeprowadziła setki badań – najważniejszą jest rekonstrukcja Tu-154M, badanie lewych drzwi pasażerskich, badania w panelu aerodynamicznym czy wodnym. Eksperymenty pirotechniczne. Analizy z zakresu fizyki i aerodynamiki. W wyniku badań naukowych dowiedliśmy, że w Tu-154M doszło do eksplozji. Wobec oddania śledztwa Rosjanom, podkomisja musiała sięgnąć po naukowe metody działania. Podkomisja odtworzyła mapę, układ ciał oraz szczątków samolotu. Użyliśmy bliźniaczego samolotu Tu-154M, przesłuchaliśmy wielu świadków, których dotąd nie przesłuchano.

Koniecznie przeczytaj: Bronisław Komorowski przed katastrofą smoleńską: „Przyjdą wybory, prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni” [wideo]

Czytaj też: Generał Sławomir Petelicki nie miał wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską. „Powinni stanąć przed Trybunałem Stanu" [wideo]

Członkowie podkomisji smoleńskiej ustalili, że do zniszczenia samolotu doprowadziły dwa duże wybuchy:  

Wybuch miał miejsce w lewej części kadłuba w rejonie trzeciej salonki, gdzie fala uderzeniowa wyrwała lewe drzwi pasażerskie, wysadziła pierwszy i trzeci dźwigar lewego centropłatu, a ciała kilkunastu pasażerów trzeciej salonki zostały zniszczone i rozrzucone na przestrzeni ponad 100 metrów (..). Najpierw nastąpiły eksplozje lewego skrzydła i doprowadziły do rozpadu struktury odejmowanej części skrzydła więcej niż 900 m przed progiem pasa 26 lotniska Smoleńsk Severny. Detonacje zniszczyły sloty, żebra i dźwigary oraz poszycia i rozrzuciły ich fragmenty na obszarze ponad 30 metrów szerokości i ponad 400 metrów wzdłuż lotu samolotu. Następnie od skrzydła oderwała się klapa, której części także znaleziono rozrzucone na odległości ponad 400 metrów. Po przekroczeniu przez samolot punktu TAWS38 (710 m przed progiem pasa) doszło do szeregu awarii: lewego silnika, generatora, klap, podwozia, pierwszej instalacji hydraulicznej i systemu wskazań kursu magnetycznego oraz do niesprawności obu wysokościomierzy radiowych.

Co ciekawe podczas, dzisiejszej prezentacji podkreślono również, że rosyjscy pokuratorzy potwierdzili, iż doszło do eksplozji. Jednak ich zdaniem, nie były one wynikiem detonacji materiałów wybuchowych:

Eksplozji w kadłubie nie kwestionują Rosjanie. Eksperci rosyjskiej prokuratury badający wrak w dniach 17-23 września bardzo dokładnie opisali rozległe zniszczenia lewego centropłata, obejmujące całkowitą destrukcję żeber, poszycia zewnętrznego i wygięcia poszycia dolnego oraz kesonów bakowych. Stwierdzają też, że nastąpiło to na skutek olbrzymiego ciśnienia wewnętrznego, a więc wybuchu. Przypisują to jednak nie eksplozji materiału wybuchowego, lecz wytworzenia się uderzenia ciśnienia hydraulicznego, znajdującego się w baku paliwa.

Poniżej nagranie:

 

Warto przeczytać: Minister Piotr Gliński jest przekonany, że katastrofa smoleńska nie była wypadkiem. „Na Wschodzie wszyscy wiedzą, że Putin się zemścił”

Podziel się