Szukaj

Skarbówka zabierze 200 tys. zł podatku ze zbiórki dla rodziny polskiego kierowcy? Ministerstwo finansów odpowiada

29-12-2016 18:32
Zamach w Berlinie - zniszczona ciężarówka
Podziel się

Zbiórka zorganizowana przez brytyjskiego kierowcę dla rodziny Łukasza Urbana, który został zamordowany przez muzułmańskiego terrorystę w Berlinie, odniosła ogromny sukces. Wszystko wskazuje na to, że uda się zebrać około miliona złotych. Wielu obawiało się, że 20% kwoty nie trafi do rodziny polskiego kierowca, tylko zostanie zabrane przez fiskusa. Do sprawy odniósł się teraz przedstawiciel ministerstwa finansów.

Portal tvn24bis.pl dowiedział się, że rodzina Łukasza Urbana nie będzie musiała opłacić 20% podatku od darowizny, jeżeli zostanie spełniony jeden warunek. Organizatorzy zbiórki powinni udowodnić, że kwota nie pochodzi od jednej osoby.

Jak do tej pory kwota, którą udało się zebrać za pomocą portalu crowdfundingowego gofundme.com to ponad 911 tys. zł. Zbiórka zorganizowana przez Dave’a Duncana, brytyjskiego kierowcę TIR-a spotkała z wielkim odzewem. Wpłat dokonało już 10,5 tys. osób, w tym wielu Polaków. Celem jest zebranie ok. 983 tys. zł (191 tys. funtów).

Koniecznie przeczytaj: Posłowie okupujący Sejm wydali „oświadczenie” ws. zamachu w Berlinie [WIDEO]

Czytaj też: Ciężarówka z zamachu w Berlinie… eksponatem w muzeum?

Podatek trzeba byłoby odprowadzić w przypadku, gdyby kwota pochodziła od jednej osoby. Jeśli chcielibyśmy dać komuś milion złotych to musielibyśmy zapłacić podatek. Ale jeśli dajemy komuś milion złotych, które zebraliśmy od wielu osób, to wtedy mamy do czynienia zupełnie z inna sprawą. Bo to nie my przekazujemy darowiznę , my przekazujemy darowizny innych, jesteśmy tylko przekaźnikiem - powiedział Paweł Jurek z zespołu ds. mediów Ministerstwa Finansów

Dodał też, że jeżeli osoba, która dostaje darowiznę ma informacje, że nikt nie wpłacił kwoty wyższej niż 4902 zł na osobę, to wtedy nie musi nic kompletnie robić. Nie ma też obowiązku składania jakichkolwiek dokumentów.

Jurek podkreśla jednak, że dobrze, jeżeli organizatorzy zbiórki przekażą rodzinie polskiego kierowcy imienną listę wpłaconych kwot darowizny, np. wyciąg z konta bankowego. Byłaby to wtedy forma dowody, że żadna z tych osób nie przekroczyła kwoty, do której obowiązuje zwolnienie.

Kwota ta dotyczy każdej osoby, a zatem, gdy mamy do czynienia z wieloosobową rodziną kwotę należy pomnożyć przez liczbę jej członków. Pewien problem mógłby się pojawić wtedy, gdyby okazało się, że darowizna od pojedynczej osoby byłaby nieco wyższa. Wtedy, zgodnie z obowiązującymi przepisami, należałoby zapłacić podatek od kwoty przekroczenia - wyjaśnia Jurek.

Warto przeczytać: Uchodźcy „śpiewają” kolędy po zamachu w Berlinie. Chcą, aby „zrozumieć ICH uczucia, kiedy coś TAKIEGO się dzieje...” [WIDEO]

Podziel się