Szukaj

TVP otwarcie promuje imigrację? „Nie mamy multi-kulti, ale musimy się tego uczyć” [wideo]

15-10-2018 18:48
Pytanie na śniadanie, Dziewczyny ze Lwowa Fot. TVP / tvp.pl / screen
Podziel się

W programie „Pytanie na śniadanie” gościły aktorki grające w serialu „Dziewczyny ze Lwowa” oraz mieszkające w Polsce Ukrainki. Tematem rozmowy były relacje polsko-ukraińskie.

Studiująca w Polsce Ukrainka Hanna powiedziała, że spotkała się z wieloma negatywnymi reakcjami ze strony Polaków i miała np. problemy z wynajmem mieszkania. Według niej o Ukraińcach krąży w Polsce wiele krzywdzących stereotypów. Przybywająca od kilku lat w naszym kraju Natalia Panchenko stwierdziła, że niechęć Polaków nasiliła się w ostatnich latach, kiedy emigracja z Ukrainy zaczęła się nasilać.

Koniecznie przeczytaj: Internauci umierają ze śmiechu. „Silne i niezależne” feministki podały śniadanie kolegom z PO [foto]

Czytaj też: Ukraińcy politycy domagają się usunięcia lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich. „To symbol polskiej okupacji”

Anna Gorajska grająca w serialu „Dziewczyny ze Lwowa” Ukrainę Ulianę, przekonywała, że taka postawa Polaków związana jest z tym, że jako naród „nie jesteśmy przyzwyczajeni do widoku wielu obcokrajowców w naszym kraju”.

Nie mamy multi-kulti, ale musimy się tego uczyć. Serial jest też trochę o tym, żeby się otworzyć na innego człowieka, na inne kultury

- mówiła aktorka.

W podobnym tonie wypowiadali się prowadzący.

My też wyjeżdżaliśmy za granicę

- argumentowała Marcelina Zawadzka.

Wtórował jej Tomasz Wolny, który stwierdził, że choć w polsko-ukraińskiej historii mamy wiele „zadraśnięć”, to powinniśmy się skupiać na tym na tym, co nas łączy, a nie co nas dzieli.

Trochę inne zdanie na ten temat mieli komentujący program internauci, którzy przypominali ludobójstwo na Wołyniu. Wiele osób zauważyło, że ciężko odciąć się od przeszłości, kiedy na Ukrainie nadal czci się Banderę.

Natalia Panczenko, no toż to ulubienica Lumyly Kozlovskiej. Nawet jej się przydarzyło zaprosić do Warszawy lidera banderowców. Można znaleźć na fb jej wpisy o "niemieckim Gdańsku". Ukrainka bredząca o ksenofobii Polaków. Zbrodnie ukraińskie na Wołyniu pamiętamy

- komentował Piotr Andrzejczak.

Zwracano uwagę także na to, że w swej historii to Polska była krajem otwartym na innych, co wyróżniało ją na tle innych.

Polska w swej historii (II RP) już była krajem wielokulturowym więc nie musimy niczego się uczyć. Jak się mieszka 8 lat w Polsce to może wypadałoby liznąć trochę historii Polski? To po pierwsze. Po drugie, co za dużo to nie zdrowo. To tyle w tym temacie

- napisał Marek Hryć.

Co gada za bzdury ta Ukrainka,a prowadzący przytakują,że Polacy muszą się uczyć przyjmować obcych. W Polsce zawsze byli i mieszkają ludzie innych kultur Żydzi ,Tatarzy,Grecy itd. Ale był zawsze jeden warunek,przyjęcie naszej kultury,wiary,wartości ,moralności. I nikt nie musi nas uczyć jak mamy postępować. Niech lepiej patrzą na siebie,jak nas i innych traktują np. na Ukrainie. Niedawno po stronie Ukraińskiej na granicy jak wjechał samochód Polski to Ukraińcy zdemolowali samochód i wyzywali Polkę od suk i kurew. Oni mogą się uczyć od nas, jak przyjmować obcych u siebie

- dodawał Mirosław Kaczkowski.

Gratuluję oderwania, od rzeczywistość. Jedna z Pań mówi, że Polacy są ksenofobiczni i muszą się uczyć. Czy ona zapomniała jaką krwawą ksenofobią wykazał się NARÓD UKRAIŃSKI. Czy Państwo z warszawki widzi coś więcej poza czubek własnego nosa?

- stwierdził Paweł Łakomski.

Nagranie i wszystkie komentarze TUTAJ.

Warto przeczytać: Janusz Korwin-Mikke gościem TVP. Polityk musiał tłumaczyć się z wypowiedzi sprzed… półtora roku [wideo]

Podziel się