Szukaj

Groźny „narkotyk zombie” dotarł do Polski. W internecie pojawiło się nagranie z odurzonym mężczyzną [wideo]

09-07-2018 16:24
Zachowanie mężczyzny po narkotykach Fot. ANONYMOUSE MG76 / YouTube.com / screen YouTube
Podziel się

Jak poinformował portal wp.pl, w Świnoujściu zmarł mężczyzna, który najprawdopodobniej odurzył się śmiertelnie niebezpiecznym narkotykiem „Flakka”, zwanym również „narkotykiem zombie”. Jak widzimy na opublikowanym w sieci nagraniu, niedługo przed śmiercią zachował się w sposób charakterystyczny dla osób znajdujących pod wpływem tej substancji.

Informujący o tej sprawie portal wp.pl, podkreślił, że „Flakka” pod względem składu chemicznego jest podobna do amfetaminy. Natomiast z wyglądu przypomina kolorowy żwir stosowany do dekorowania dna akwarium.

Wiadomo już, że substancja ta powoduje osłabienie motoryki mięśni, przez co osoby, które znajdują się pod jej wpływem, zaczynają poruszać się charakterystyczny dla filmowych zombie sposób. Dodatkowo środek niesamowicie zwiększa siłę fizyczną oraz powoduje wyjątkową odporność na ból i ogromną agresję. 

Koniecznie przeczytaj: Młoda Iranka nabrała cały świat. Miliony myślały, że wygląda jak zombie. Prawda była zupełnie inna [WIDEO]

Czytaj też: Internauci nie mogą uwierzyć. Poseł Nowoczesnej w czasie programu dopytywał, czy Misiewicz nie płacił kartą kredytową… za narkotyki [wideo+foto]

„Flakka” zbierał już wcześniej śmiertelne żniwo w wielu krajach m.in. w USA i w Wielkiej Brytanii. Teraz środek ten dotarł również do Polski. Jak ustalili bowiem dziennikarze magazynu „Alarm!” TVP, to właśnie ten narkotyk spowodował śmierć mężczyzny w Świnoujściu.

Do wstrząsających scen z jego udziałem doszło pod koniec czerwca. Na nagraniu opublikowanym w sieci widać, że poruszał się w nienaturalny sposób. Był wyraźnie pobudzony, przewracał się i rzucał na przejeżdżające samochody. Świadkowie tego zdarzenia bardzo przerażeni.

Jeden z nich w trakcie rozmowy z TVP przyznał, że nie mógł uwierzyć w to, co widział:

Wiem co widziałem i dam się za to pokroić. Takie rzeczy zdarzają się w filmach, w komiksach fantasy. A ja to widziałem na własne oczy.

Świadkowie obserwujący mężczyznę niemal natychmiast wezwali policję, ale jak się okazało, nawet funkcjonariusze mieli olbrzymie problemy z zatrzymaniem odurzonego napastnika. Po chwili jednak stracił on przytomność, a na miejsce przybyli ratownicy medyczni. Pomimo reanimacji, nie udało się go uratować.

Jak potwierdziła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, śledczy i eksperci wciąż pracują nad wyjaśnieniem tej sprawy:

Gromadzimy materiały dowodowe. Przeprowadzona została sekcja zwłok mężczyzny. Czekamy na opinie biegłych toksykologów. Wtedy poznamy przyczynę śmierci, dowiemy się, czy mężczyzna był pod wpływem środków psychotropowych.

Warto przeczytać: „Zażywałem narkotyki z Trzaskowskim”. Michał Dzięba podtrzymuje swoje zarzuty wobec polityka Platformy Obywatelskiej [wideo]

Podziel się