Szukaj

Petru tłumaczy się z wyjazdu z posłanką. „Przyznam, że była to daleko idąca niezręczność” [WIDEO]

03-01-2017 16:01
Ryszard Petru, lider Nowoczesnej Fot. Piotr Drabik / flickr.com / CC BY 2.0
Podziel się

Ryszard Petru powrócił już z osławionego sylwestrowego wyjazdu z posłanką Nowoczesnej Joanną Schmidt. W wywiadzie udzielonym dziennikarzom skomentował sprawę, co ciekawe zaprzeczając zupełnie wczorajszym tłumaczeniom posłanki Katarzyny Lubnauer.

Nasz protest w Sejmie ma charakter rotacyjny i moja nieobecność w ciągu kilku ostatnich dni była zaplanowana. Byłem na Wigilii i 30 grudnia również, ale przyznam, że była to daleko idąca niezręczność, bo jednak przewodniczący powinien być w Sejmie – mówił Petru.

Mój wyjazd miał charakter prywatny, był finansowany z pieniędzy prywatnych. Nie było tam żadnej złotówki z pieniędzy partyjnych ani publicznych – przekonywał szef Nowoczesnej, który podkreślił, że wczorajsza wypowiedź Katarzyny Lubnauer, która przekonywała media, że był to wyjazd partyjny, była efektem „braku komunikacji”.

Koniecznie przeczytaj: Oświadczenie Ryszarda Petru z Sejmu. „Dramatyzm” sytuacji popsuł jeden element [WIDEO]

Czytaj też: Coraz ciekawiej. Petru pojechał do Portugalii, a Schetyna w tym czasie śmigał na nartach w Austrii?

Ryszard Petru przyznał, że był za granicą, ale nie była to Madera. Dodał też, że nie będzie odpowiadała na pytania związane z kwestiami prywatnymi.

Przy okazji jeden z dziennikarzy wypomniał Petru, że ten jeszcze niedawno krytykował Grzegorza Schetynę za wyjazd na narty. Szef Nowoczesnej odpowiedział w swoim stylu:

Trzeba przyznać, że po zniknięciu Ryszarda Petru w sylwestra powstał niezły zamęt informacyjny. Jeden z posłów PiS, myśląc, że był to wyjazd służbowy, już mówił o jego rozliczaniu.

Przypomnijmy, że wczoraj swojej wersji zdarzeń nie była pewna Katarzyna Lubnauer.

Warto przeczytać: Schmidt tłumaczyła się z wyjazdu z Petru. Brzmiało to dość… niezręcznie [WIDEO]

Podziel się