Szukaj

Ogórek ostro o „czarnym proteście”

29-09-2016 15:03
Magdalena Ogórek, historyk, marzec 2015 Fot. Stiopa / wikimedia.org / CC BY-SA 4.0
Podziel się

Jeszcze półtora roku temu stała u boku Leszka Millera jako kandydatka SLD na prezydenta. Dziś mocno dystansuje się od tamtego środowiska, tym razem krytykując uczestniczki tzw. „czarnego protestu”, które głośno sprzeciwiają się pomysłowi zaostrzenia prawa aborcyjnego.

Trudno się dziwić, że Magdalena Ogórek szybko rozstała się z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, bo kolejne jej wypowiedzi jasno pokazują, że umiarkowanej historyczce daleko do „wojującej” lewicy. Tym razem zdecydowanie odcięła się się od „czarnego protestu”, nazywając go „komitetem wzajemnej adoracji”.

Bardzo mi przykro to stwierdzić, ale większość kobiet, które pojawiły się na „czarnym marszu”, sprawia wrażenie komitetu wzajemnej adoracji, który nie jest w stanie sformułować żadnego sensownego postulatu – mówiła Ogórek na antenie TVP Info.

Jednocześnie w głośnym sporze światopoglądowym opowiedziała się za obecnym kompromisem aborcyjnym.

Koniecznie przeczytaj: Ogórek ostro o Michniku: „On szkodzi Polsce”. „Cieszę się, że rozdział pt. Adam Michnik dobiega końca”

Czytaj też: Cejrowski skrytykował na Facebooku „czarny protest”. Odzew internautów rekordowy!

Aborcja nie może być dostępna na każdym na rogu, na życzenie, tak jak wołają panie z „czarnych marszów”. Uważam, że życie poczęte należy chronić. Gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdzie kobieta jest ciężko chora na raka, to decyzję urodzenia dziecka zostawiam jej sumieniu – twierdzi Ogórek.

W dalszej części wypowiedzi Ogórek skrytykowała działania podejmowane przez Komitet Obrony Demokracji.

Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie ruch antyrządowy, jakim jest Komitet Obrony Demokracji, zmierza do obalenia legalnie wybranej władzy, wyłonionej w demokratycznych wyborach. Jeśli mamy komuś przypisywać intencję łamania demokracji, to właśnie KOD – powiedziała była kandydatka na prezydenta.

Ogórek uszczypliwie odniosła się też do samozwańczego charakteru przewodnictwa w wykonaniu Mateusza Kijowskiego, któremu zarzuciła brak legitymacji demokratycznej.

Proponuję, aby Mateusz Kijowski zweryfikował swoją osobę w wyborach samorządowych i zobaczymy, jaki mandat uzyska od społeczeństwa – podsumowała.

Warto przeczytać: „Czarny protest” pod domem Jarosława Kaczyńskiego

Podziel się