Szukaj

Szokująca relacja świadka zbrodni w Bolesławcu: „ Krzyczał, że to Bóg mu kazał zabić”

25-02-2019 11:44
Radiowóz, policja Fot. Damianwiszowaty12 / wikimedia.org / CC BY 3.0
Podziel się

Jak podaje se.pl., na jaw wychodzą nowe informacje w sprawie krwawej zbrodni, do której doszło w ubiegłym tygodniu w jednym z bloków znajdującym się przy ul. Kilińskiego w Bolesławcu. Morderca krwią swojej ofiary namalował na ścianie mieszkania słowa „kocham cię Wioluś”, zaś na klatce schodowej narysował tzw. chrystogram (IHS).

Przypomnijmy, że według ustaleń śledczych Sebastian R. brutalnie zamordował swoją partnerkę i dziecko w bloku znajdującym przy ulicy Klińskiego w Bolesławcu. (Więcej: Bolesławiec: Mężczyzna zamordował partnerkę i dziecko. Później zaatakował policjantów [wideo]).

Prowadzący śledztwo funkcjonariusze podejrzewają, że mężczyzna zamordował swoich bliskich, będąc pod wpływem środków odurzających.

Z ustaleń portalu se.pl wynika, że sąsiedzi usłyszeli krzyki o 4.00 rano. Wówczas Sebastian R. zadawał ciosy nożem swojemu 3,5-letniemu dziecku.

Koniecznie przeczytaj: Bolesławiec: Mężczyzna zamordował partnerkę i dziecko. Później zaatakował policjantów [wideo]

Czytaj też: Szkocja: Ciało Polaka znalezione w spalonym aucie. Możliwe morderstwo. „Rodzina w Polsce jest zdruzgotana”

W tym samym czasie matka chłopca próbowała powstrzymać swojego partnera. Wtedy ją zaatakował. Próbowała uciekać i wybiegła z mieszkania, jednak mężczyzna dogonił ją na klatce schodowej i tam zadał jej śmiertelne ciosy.

Mieszkający obok sąsiad w rozmowie se.pl mówił, że Sebastian R. dziwnie się zachowywał i krzyczał, że zabił na zlecenie Boga: 

Wyszedłem na klatkę, bo słychać było przerażające wrzaski. Zobaczyłem, że Sebastian siedzi na schodach. Miał rozłożone ręce i głośno odmawiał modlitwę, kołysząc się przy tym na boki. Krzyczał, że to Bóg mu kazał zabić.

Jak dodał, dopiero chwilę później dostrzegł, że wszędzie dookoła jest mnóstwo krwi i na posadzce leżą zwłoki kobiety. Wtedy też zauważył, że mężczyzna namalował na ścianie tzw. chrystogram „IHS”.

Po zabójstwie partnerki Sebastian R. wrócił do mieszkania, gdzie przybił od ścian kuchni obrazki ze świętymi, które wcześniej umazał krwią zamordowanych. Obok namalował też dwa serca i napis „kocham cię, Wioluś”.

Gdy przybyła policja, sprawca rzucił się na nich z nożem. Został postrzelony i trafił pod opiekę lekarzy. Wyznał potem, że rzeź była zlecona z góry.

Po operacji Sebastian R. szybko doszedł do siebie. W sobotę na przesłuchaniu przyznał się do winy i usłyszał zarzut podwójnego zabójstwa.

Warto przeczytać: Strzelno: Zuchwała kradzież w sklepie. Tak dziecko wykorzystało nieuwagę ekspedientki [wideo]

Podziel się