Szukaj

Nowe ustalenia ws. katastrofy smoleńskiej. Polski dziennikarz dotarł do nieznanych wcześniej rosyjskich protokołów

04-09-2018 19:53
Wrak Tu-154, Smoleńsk Fot. OTRS member / wikimedia.org / CC BY-SA 2.5
Podziel się

Jak poinformowała „Gazeta Polska”, dziennikarz Grzegorz Wierzchołowski dotarł do nieznanych wcześniej protokołów rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. Z zawartych w tych dokumentach informacji wynika, że Rosjanie podmienili czarne skrzynki pochodzące z rozbitego wraku tupolewa.

Na podstawie analizy tych dokumentów ustalono, że 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku Rosjanie odnaleźli nieuszkodzone rejestratory lotu polskiego tupolewa, które następnie przetransportowano w nieznane miejsce. Kilka godzin później zastąpiono je dwoma tak samo wyglądającymi czarnymi skrzynkami.

Z śledztwa dziennikarza „Gazety Polskiej” wynika, że wspomniane dowody znajdują się zarówno w rosyjskich, jak i w polskich aktach. Co ciekawe, jak dotąd prokuratura nie zainteresowała tymi dokumentami. Grzegorz Wierzchołowski twierdzi, że przełomu mieli dokonać przedstawiciele podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza, którzy jako pierwsi zwrócili uwagę na te materiały.

Koniecznie przeczytaj: Antoni Macierewicz kontra dziennikarz TVN. Szef MON i tym razem nie odpuścił reporterowi stacji [WIDEO]

Czytaj też: Antoni Macierewicz ironicznie do dziennikarza TVN: „Liczymy się bardzo z pana wiedzą” [WIDEO]

„Gazeta Polska” zapowiedziała, że nieznane wcześniej protokoły z oględzin miejsca katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku, sporządzonych przez rosyjskich funkcjonariuszy, zostaną opublikowane.

Te doniesienia medialne skomentował już m.in. szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz:

My znamy te protokoły i właśnie je bardzo usilnie analizujemy. Szkoda rzeczywiście, że tak długo pozostając w dyspozycji organów odpowiednich, nie wyciągnięto z nich wniosków. (...) 10 kwietnia w okolicach wczesnego popołudnia Rosjanie znaleźli jedną parę czarnych skrzynek, które określili, że nie były w żaden sposób zniszczone (...) i zapakowali w worki polietylenowe, a po sześciu godzinach znaleźli drugie czarne skrzynki, tym razem zupełnie zniszczone i zapakowano je w kartony. (...) Nie ma w Tu-154 czterech czarnych skrzynek. Albo jest tak, albo jest tak. Jeżeli już dokonywane są oględziny wraku, to może by zobaczyć te cztery czarne skrzynki. (...) Są dwa sprzeczne ze sobą protokoły podpisane przez prokuratorów rosyjskich, przedstawicieli służb ścigania oraz świadków. Mamy do czynienia z sytuacją, w której istnieje domniemanie fałszerstwa.

Warto przeczytać: Antoni Macierewicz: do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska

Podziel się