Szukaj

Nowe fakty. Gruzin, który zabił 28-latkę nożem, wcześniej pracował jako… rzeźnik. Wiadomo też, dlaczego wpadł

02-11-2018 12:13
Mamuk K., Paulina D. Fot. policja/Twitter/Facebook / Twitter/Facebook / screen
Podziel się

Bestialskie morderstwo 28-letniej Pauliny z Łodzi wstrząsnęło całą Polską. Wczoraj zatrzymano podejrzanego o dokonanie zbrodni 39-letniego Mamuka K. Media docierają do kolejnych faktów związanych z przeszłością mężczyzny. Informują także o okolicznościach schwytania Gruzina.

Według ustaleń śledczych Paulina D. została zamordowana 20 października w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Do zbrodni doszło w mieszkaniu, w którym od kilku miesięcy przebywali Gruzini pracujący głównie na budowach w Łodzi i okolicy. Jednym z nich był Mamuk K., który jest głównym podejrzanym w sprawie morderstwa.

Mężczyzna został wczoraj zatrzymany o 6.00 rano w Kijowie na Ukrainie. Gruzin, który opuścił Polskę 21 października, czyli dzień po zabójstwie Pauliny, poszukiwany był międzynarodowym listem gończym. Zatrzymania dokonała polska i ukraińska policja. 39-latek był zaskoczony, że odnaleziono. Nie stawiał oporu. Nagranie z zatrzymania można obaczyć tutaj: Przełom ws. zabójstwa Pauliny D. Zatrzymano podejrzanego Gruzina. Ukrywał się na Ukrainie [wideo]

Koniecznie przeczytaj: Niejasne okoliczności śmierci działacza Kukiz’15. „Był mocno skonfliktowany z lokalną policją”. „Nie wierzymy w samobójstwo”

Czytaj też: Wniosek prokuratury o zatrzymanie senatora PiS. Poważne oskarżenia CBA związane z korupcją

Mamuk K. widocznie poczuł się zbyt pewnie.

Mężczyzna był na tyle bezczelny, że od kilku dni... pracował razem z innymi obywatelami Gruzji, właśnie w Kijowie. Jako pracownik fizyczny, prawdopodobnie przy budowie

- mówi jeden ze śledczych cytowany przez Wirtualną Polskę.

Gruzin próbował uniemożliwić namierzenie go, często zmieniał miejsca pobytu i nocował w różnych hostelach. Mężczyzna pozbył się też telefonu i sprzętu elektronicznego, którego używał w Polsce. Nie zrezygnował jednak z logowania się na swoją pocztę i konto w mediach społecznościowych.

Wpadł jednak, bo w ostatnich dniach zalogował się na swoją pocztę i sprawdzał w mediach społecznościowych swój profil na Facebooku

- opisuje śledczy, który dodaje, że już od kilki dni na Ukrainie pracowała grupa operacyjna polskiej policji.

Kluczowa okazała się pomoc oficera łącznikowego gruzińskiej policji, który dotarł do społeczności gruzińskiej na Ukrainie. Istotną rolę odegrały także działania polskiego łącznika na Ukrainie, który szybko uzyskał zgody i załatwił formalności niezbędne do podjęcia działań operacyjnych na terenie tego kraju.

Liczyła się każda minuta. Nie można było dopuścić, by podejrzany dotarł do strefy działań wojennych na Ukrainie

- podkreśla śledczy w rozmowie z WP.

Gruzin przebywa obecnie w areszcie w Kijowie. Polska prokuratura wystąpiła już o zgodę na przewiezienie podejrzanego do Łodzi.

„Super Express” podaje z kolei fakty związane z przeszłością Mamuka K. Okazuje się, że Guzin zarabiał na życie, pracując m.in. jako… rzeźnik. Dziennik dotarł do zdjęcia mężczyzny z jego znajomymi z pracy (można je zobaczyć tutaj). Z pozoru nieistotny szczegół, nabiera makabrycznego charakteru w kontekście tego, w jakich okolicznościach zginęła Paulina. Wyniki sekcji zwłok wykazały bowiem, że bezpośrednią przyczyną śmierci 28-latki były ciosy nożem zadane w okolice szyi kobiety. Domniemywać można, że Gruzin pracujący przy rozbieraniu mięsa, bardzo dobrze władał nożem.

Wyniki sekcji wskazały także inne wstrząsające fakty. Obrażenia na ciele kobiety wskazują, że Paulina przed morderstwem została brutalnie pobita. 28-latka próbowała się bronić przed oprawcą. Prawdopodobnie została zabita, bo nie zgodziła się uprawiać seksu. Więcej tutaj: Wstrząsające okoliczności zabójstwa Pauliny: „Przed śmiercią bestialsko ją pobito. Kobieta broniła się przed oprawcą”

Warto przeczytać: Nie chcą odpuścić śledztwa ws. śmierci Magdaleny Żuk. Jest nowa petycja skierowana do Zbigniewa Ziobry

Podziel się